Pewnego dnia stal w centrum miasta mlody mezczyzna i oznajmial wszystkim przechodniom, ze ma najpiekniejsze serce w okolicy. Tlum ludzi zebral sie wokol niego, podziwiajac jego serce, bo bylo naprawde perfekcyjne. Nie bylo na nim zadnej najdrobniejszej skazy. Mlody mezczyzna byl dumny z powodu swego pieknego serca i delektowal sie zachwytem tlumu. I oto pojawil sie w tym tlumie starzec mowiac: „Tak, twoje serce jest rzeczywiscie bardzo piekne i nieskazitelne. Ale moje jest wielokrotnie piekniejsze”. Tlum ludzi spojrzal na serce starca. Ono bilo mocno, ale bylo zabliznione, mialo postrzepione krawedzie, brakujace czesci, zastapione innymi, niezbyt dobrze przylegajacymi do calosci. W niektorych miejscach widac bylo glebokie bruzdy. Ludzie gapili sie ze zgorszeniem na starca. Jak on moze twierdzic, ze ma piekniejsze serce, mysleli bez glosnych komentarzy. Mlody czlowiek obejrzal zabliznione serce starca i wybuchnal smiechem. Ty chyba zartujesz, powi...
"Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie". (Mahatma Ghandi)