Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Przygotowania do Nowej Ery

Przechodząc obok piękna

„Historia prawdziwa z morałem..... SKRZYPEK NA STACJI METRA tłum. AspenTrees78 W waszyngtońskim metrze usiadł pewien człowiek i zaczął grać na skrzypcach. Był mroźy styczniowy poranek. W ciągu około 45 minut zagrał 6 utworów Bacha. Szacuje się, że w tym czasie, 1.100 ludzi przeszło przez stację metra udając się do pracy. Po upływie trzech minut pewien pan w średnim wieku zauważył, że gra jakiś muzyk. Zwolnił kroku i zatrzymał się na parę sekund, po czym pośpiesznie ruszył dalej, aby nie zakłócić swego harmonogramu dnia. Minutę później skrzypek otrzymał pierwszego dolara: jakaś kobieta rzuciła mu go do futerału i poszła sobie dalej, nie zatrzymując się. Kilka minut później jakiś człowiek oparł się o ścianę, aby posłuchać gry, ale zaraz potem spojrzał na zegarek i odszedł. Najwyraźniej był już spóźniony do pracy. Osobą, która poświęciła skrzypkowi najwięcej uwagi, był 3-letni chłopczyk. Jego matka kazała mu się pośpieszyć, ale chłopczyk zatrzymał się, aby jeszcze spojrzeć na skrzypka...

Wielkość Czasu

Witajcie Kochani. Dokładnie tak, jak napisałam w Dzienniku Wzniesieniowym w dniu 11. Sierpnia 2012, te ważne dni 10.12.12 do 12.12.12 spędziłam w  miejscu, gdzie ukryty został fioletowy Kryształ Dźwięku – jeden z Atlantydzkich Kryształów Swiątynnych. Chapada Diamantina, Park Krajobrazowy na Bahii w Brazylii.   Tam zamknęłam moje wielotysięczne posłannictwo w służbie Gaji,   jako strażnik Kryształów Atlantydzkich.   Jakże piękne spotkanie, po wielu wielu eonach, nareszcie dotarłam do miejsc, które wzbudziły we mnie przepiękne wspomnienia. Rozpoznałam skały, szczeliny, wykute dziuple, małe groty. Czułam całą sobą moc i jednocześnie piękno tego miejsca.   Oto tekst, który napisałam 11. 08.2011:   http://przeslanie.blogspot.com.br/2012/08/dziennik-wzniesieniowy-czesc-9.html   Kryształ spoczywa ukryty na dnie Błękitnego Jeziora w Grocie Poco Azul. Kryształowa woda zezwalała na doskonałą widoczność dna i skalnych ścian, m...

Jesteś tym, za kogo się uważasz...

- Kim jestem? - spytał kiedyś starca pewien młodzian. - Jesteś tym, za kogo się uważasz - odrzekł starzec - wyjaśni ci to taka historyjka... Zachodziło słońce. Z murów miasta można było zobaczyć na linii horyzontu dwie obejmujące się sylwetki. "To jakiś tatuś i mamusia" - pomyślała niewinna dziecinka. "To kochankowie" - pomyślał mężczyzna ze złamanym sercem. "To dwaj przyjaciele, co spotkali się po wielu latach" - pomyślał człowiek samotny. "To dwaj kupcy, co dobili targu" - pomyślał skąpiec. "To ojciec obejmuje syna wracającego z wojny" - pomyślała pewna pani o tkliwej duszy. "To córka ściska ojca, który wraca z dalekiej podróży" - pomyślał człowiek pogrążony w bólu po śmierci córki. "To para zakochanych" - pomyślała dziewczyna marząca o miłości. "To dwaj ludzie walczą do ostatniej kropli krwi" - pomyślał morderca. "Kto wie, dlaczego się obejmują" - pomyślał człowiek o oschłym...

11.11.12 Przekaz dnia

Byłam w trakcie gry na bębnie. Wpadłam w lekki trans. Światy zaczęły się rozdzielać, wokół mnie zapanował klimat nieprzemijalności, wieczności. Myślami przeniosłam się do miejsca gdzie nigdy fizycznie nie byłam, ale tam właśnie dokonywało się scalenie bliskich mi serc. Ach, tak zapragnęłam doznać potęgi tego zjawiska. Chciałam poczuć moc i falę ciepła płynącą z cudownych objęć i przytuleń. Popłynęły mi łzy, zawładnęła mną ogromna tęsknota, poczułam ból rozstania z nigdy w tym wcieleniu nie zrealizowanym fizycznym spotkaniu z ukochanymi istotami. Miłość i energia, jaką wytwarzała grupa, była tym, do czego zatęskniłam. I właśnie w tej chwoli odezwał się głos mojej WJ. Pochodził od Boga, Matki-Ojca. Był piękny. Mądry i kojący. Otrzymałam następujący przekaz: Energia, jaką wytwarza grupa jest silna, ma moc. Jest mocą Miłości. Ale nie tego trzeba szukać. Najważniejsze jest to, co w tobie. Posiadasz wszystkie enrgie w sobie i tęsknota, jaką wytworzyłaś myśląc o grupie nie musi...

Radość Miłości

13.10.2012 Dziennik Wzniesieniowy - Część 41 Pewnego pięknego poranka obudził mnie delikatny zapach róż. Czułam jakby głaskanie po policzku. Ach, jakież to było cudne uczucie. Zastanawiałam się, czy otworzyć oczy, bo szkoda mi było stracić to piękne doznanie. Niech więc trwa, postanowiłam, nie otwierając oczu. Chwile mijały, ale zapach róży trwał. Wyobraziłam sobie, że obsypana jestem cudownymi różowymi płatkami, że zbiera się z nich puszysta pierzyna. Płatków przybywa i przybywa, aż napełnia się nimi cały pokój, potem dom, powoli zapełnia się nimi cały świat. Jejku, pomyślałam, ile tych różyczek musiało się poświęcić, dla wyprodukowania takiej masy płatków. Kąpałam się w nich radośnie a ich zapach spowodował, że wpadłam w euforię. Nie martwiłam się jednak, że swoją wizją sprowokowałam tyle różyczek do oddania swoich płatków. Podświadomie wiedziałam, że to wszystko służy jakiemuś celowi. Tak, odezwała się moja jaźń. Nie mylisz się, otwórz spokojnie oczy. Kiedy się na to...

Bajka z morałem.

Razu pewnego była sobie księżniczka, która mieszkała w bardzo starym zamku. Miała liczną rodzinę, wiele sióstr i braci. Życie w zamku przbiegało bardzo aktywnie. Ciągle organizowane były jakieś imprezy, oficjalne przyjęcia, konferencje, bale. Nie było tygodnia bez jakiś ważnych spotkań. Tym bardziej, że cała rodzina intensywnie prowadziła królewski biznes i do tego jeszcze działalność charytatywną, czego wymagała ich społeczna pozycja. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie jeden "problem". Otóż nasza księżniczka miała pewien niekontrolowany odruch. W najbardziej niespodziewanych momentach wybuchała śmiechem. I to tak silnym, że nie dawało się go niczym opanować. Cała rodzina była bezradna. Szukali pomocy u lekarzy, doradców, psychologów, terapeutów. Lecz każdy wydawał opinię potwierdzającą, że księżniczka jest kompletnie zdrowa.   Co robić dalej? - debatowała rodzina.   Wysyłali ją w najdalsze podróże po świecie, organizowali jej zagraniczne sławy terapeutyczne. Wszystko na ni...

Obieżyświatek

Pewna mrówka zapragnęła poznać świat. Tyle słyszała o zmianach, jakie zachodzą. Ktoś ciągle mówił Złota Era, Złota Era nadchodzi. No nie, pomyślała. Ja takiej okazji nie przepuszczę. Też chcę ją widzieć. Tu w naszym mrowisku na pewno nic się nie zmieni. Nasze szarzyzny nigdy nie zamienią się w złoto... Idę! I poszła... Po kilkunastu godzinach marszu, w pocie czoła wdrapała się na najdorodniejszego liścia krzewu rosnącego na stoku. Tu rozpościerał się piękny, panoramiczny widok. Tak, to jest najlepsze miejsce do obserwacji, zachichotała usatysfakcjonowana. Zmęczona zapadła w relaksacyjny sen. W tym czasie do krzewu podeszła krowa i zjadła liścia na którym nasza mrówka smacznie spała. Gdy się obudziła i zobaczyła nowy świat, wpadła w panikę. Łeeeee, gdzie ja jestem? Buuuuu, to mi się nie podoba... Nagle usłyszała krowie muuuuuuu i aż się cofnęła. Szybko się rozejrzała wokół i dotarło do niej, że siedzi w krowim brzuchu. O nie! Ale mam pecha. Czy tak ma się zakończyć moja przygoda? Prz...

Marzenia malutkiego żołnierzyka.

Pewnego razu malutki żołnierzyk zapragnął być największym dowódcą świata. Jak mam to zrobić? - pomyślał.   Jeżeli będę najodważniejszy ze wszystkich, na pewno mnie zauważą i szybko stanę się sławny. Wtedy z pewnością zostanę wielkim dowódcą. Te marzenia przychodziły do niego każdej nocy. Pewnego poranka, kiedy jako młody żołnierz stanął w szeregi kompanii, jakoś nie potrafił demonstrować tej odwagi. Wręcz odwrotnie. Stale go coś odrzucało od tego wojskowego kramu. Coś mu nie pasowało w tym temacie. Ale nie potrafił, nie umiał znaleźć przyczyny swoich reakcji. Kolejnej nocy, kiedy ponownie wróciły sny o potędze, zdenerwował się i powiedział: Chwileczkę, czy ja tego tak naprawdę chcę? To dlaczego każdego ranka dręczą mnie wątpliwości? Mam dosyć tej rozbierzności. Niech zapanuje ład. Porządek myśli. Jedności działań. Niech mnie prowadzi PRAWDA. I w tym momencie padło to najważniejsze słowo jego życia. W tym momencie zebrały się wszystkie energie i moce, by zarządzać dalszymi dz...

Równolegle światy Nikola Tesli.

Kiedy Nikola Tesla marzył o szczęściu ludzkości, wierzył, że powinniśmy używać elektrycznej energii na Ziemi i nie powinniśmy za nią płacić, tak samo jak nie płacimy za powietrze.... Ludzi mówili o nim: Ma oczy wizjoniera, jasnowidza. Przyjaciele znali jego predyspozycje do przewidywania. Najważniejszą rzeczą, która współcześnie szokuje, to ogromna liczba oryginalnych pomysłów, tworzonych przez Teslę z niewytłumaczalną łatwością.... I wrszcie szokujące wyznanie naukowca: „ja nie jestem autorem tych wynalazków”... Już w młodości wypracował w sobie zdolność do przemieszczania się w równoległe światy. Rozpoczął mentalną podróż, zwiedzając nowe miejsca, miasta, kraje. Mieszkał tam, spotykał ludzi, zdobywał przyjaciół. Trudno w to uwierzyć, mówił, ale oni także mnie kochali, jak moja rodzina, byli tak samo prawdziwi”. Działo się tak na bazie odmiennego stanu świadomości. Osoba w takim stanie może czuć i widzieć to, co jest poza jej polem widzenia. Może się przemieszczać...

W OCZEKIWANIU NA ŚWIT..

Codziennie patrzyła w lustro z nadzieją, że może właśnie dziś ujrzy swą twarz. Ale nie tą swoją. Ta ją zbyt mocno przerażała. Pragnęła mieć inną, taką przemienioną, ludzką i ciepłą, pełną miłości i blasku. Za każdym razem miała nadzieję, że to, co widzi do tej pory, to tylko powtarzający się niczym koszmar sen, który zaraz rozpłynie się w świetle poranka. A ona obudzi się i spojrzy w lustro. I zobaczy. Piękno… Pewnego dnia przestała to robić. Straciła już wszystkie siły. Odeszła nadzieja... Za długo czekała. Poddała się, uwierzyła w to, że w lustrze już zawsze popatrzy na nią twarz, szpetnie wyżłobiona przez grymas niepewności siebie. Taka maszkara. Porównywała się z innymi ludźmi. Oni byli tacy ładni, błyszczący, podziwiani, słuchani. Mieli taką moc! Czuła, że do nich nie pasuje. Odwróciła się ze wstydu od nich, a oni, chociaż nie rozumieli, dlaczego to zrobiła, w końcu odwrócili się od niej. Nauczyła się żyć w cieniu, który skrywał jej twarz. W końcu stał się jej tak bl...

Powrót do siebie. Część 3

Pamiętaj, że wszystko jst GRĄ. To GRA w życie, nie jesteście realni, to wszystko jest iluzją! Dlatego dajecie się tak prowadzić, ulegacie różnorodnym wpływom, działacie tak, jak MY to programujemy. Jesteście równoprawnymi kreatorami tych działań, ale jednocześnie ich aktorami. Gracie swoje role. Nie zapominajcie o tym. Jeśli zatem uczestniczycie w tej grze, to wybieracie jednocześnie różne scenariusze i role. Te role nie są jednak zapisane na żadnym z nośników. Wy możecie je indywidualnie dla siebie dobierać z miliardów myślokształtów, które zostały w waszym środowisku ulokowane. Stąd macie bez przerwy świadomość kreowania własnego życia według własnych pomysłów i schematów. Hi hi hi. To jest dla nas najlepsza zabawa. Nie wyśmiewajcie się proszę. Ok. To tylko nasza wesołość, bo przecież wiesz, że wnosimy wyłącznie Miłość. A ty przecież pamiętasz, jak wygląda baza inkubacyjna. Początek życia. Byłaś tam. Tak, pamiętam to jak dziś. Nigdy nie zapomnę tego przeżycia. To było we ...

Powrót do siebie. Część 2

Przyszedł czas na kolejną analizę. Jeśli tak potężna, zdecydowanie dominująca część naszego społeczeństwa nie odczuwa zmian planetarnych, którym towarzyszą zmiany świadomości i niezwykle istotne przekształcenia naszgo organizmu, (przyp. zmiany DNA i struktury węglowej na krzemową), to chcę wiedzieć, dlaczego tak się dzieje. W tm celu odbyłam drugą podróż. Tym razem 20-to minutową podróż w głąb siebie, na spotkanie ze swoją Wyższą Jaźnią i uzyskanie tą drogą dalszych informacji i wyjaśnień. Zadałam jej pytanie dotyczące aktualnej sytuacji naszego społeczeństwa i jego dalszych losów. Moja kochana WJ udzieliła mi jak zwykle cudownej, bardzo kompetentnej, logicznej, opartej na dojrzałej wiedzy odpowiedzi. Złożonej, kompleksowej i niezmiernie budującej. WJ nigdy nie udziela informacji destrukcjnych. Nawet tzw. negatywne informacje przekazywane są z zachowaniem całkowitego obiektwizmu, choć pełne złożoności, smboliki i najczęściej wielopoziomowe. Tak. Nawet jej proste zdania zawierają uk...

Powrót do siebie. Część 1

Jeszcze nie tak dawno zadawałam sobie pytanie na temat możliwości współistnienia światów na bazie czysto niematerialnej. Wyobraźmy sobie wyłączenie w ludzkiej mentalności popędów natury materialnej. Tu na Ziemi, poprzez praktyczne działania. Co się wtedy dzieje? Postanowiłam zrobić taki eksperyment. Stworzyłam wokół siebie obraz uwalniający mnie od wszystkich popędów, poza zaspokojeniem głodu. Zamieszkałam w (prawie) dzikiej naturze, wyobcowana i wyciszona. Moim pokarmem stało sie piękno natury i jej owoce. Duszę karmiłam pięknem i estetyką otoczenia a ciało owocami tropiku. Nie potrzebowałam nic wieceej. Byłam samowystarczalna. Jednak po upływie kilkunastu miesięcy to pustelnicze życie stało się dla mnie niewystarczające. Brak kontaktu z ludźmi i najbliższymi doskwierał mi coraz bardziej. Zadałam sobie pytanie, czy rzeczywiscie jestem w swoim elemencie? Odpowiedź była bardziej destrukcyjna niż się spodziewałam. Nie jestem typem pustelnika! W takiej formie nie wniosę do własnego ży...

Miłość Bezwarunkowa

Miłość Bezwarunkowa narodziła się jako dziecko Światła i Ciemności. W dzisiejszych czasach, w przeciwieństwie do przeszłości, gdy było to dane nielicznym mistykom, bardzo wielu z nas dąży do połączenia się z Absolutem, z Bogiem. Nie po to, by się w nim rozpuścić, a po to, by go bez przeszkód doświadczać, zachowując świadomość swej unikalności. To piękne doświadczenie jest możliwe tylko wtedy, gdy nauczymy się bezwarunkowo kochać. Miłość generowana jest w sercu. Energia serca utkana jest z trzech promieni : niebieskiego, oznaczającego moc i świadomość bycia Twórcą; złotego, oznaczającego wiedzę i różowego, który jest kolorem ludzkiej miłości. Te trzy połączone promienie tworzą czwarty- fioletowy, który jest najpotężniejszą siłą transformującą i odżywiającą w naszym świecie. Połączona moc miłości (akceptacji), wiedzy i świadomości człowieka- Stwórcy, ma w sobie moc przekształcania naszego osobistego świata. A to, co czynimy dla samych siebie ma wpływ na Całość. Bóg doświadcza za n...

Postawa służenia – Jezus Chrystus

 Witaj. Pozdrawiam Ciebie. Dobrze, że znalazłeś czas na pisemny kontakt z duchowym Wszechświatem Światła i Miłości. W tym momencie jesteś kanałem dla przepływu na Ziemię energii Światła i Miłości, uzdrawiających i transformujących duchową i materialną przestrzeń tej planety. W Świetle zawarta jest Boska Świadomość, Boska Moc, Boska Mądrość, a także Boska Inteligencja, jak również umiejętność urzeczywistnienia tych przymiotów Boga, które są także przymiotami każdego Jego dziecka. Ważne jest, aby jak najwięcej ludzkich dzieci powierzyło się w służbie bycia narzędziem Światła i Miłości w rękach Boga. Wielu z Was, a wszyscy ci, którzy inkarnowali się na planecie z misją bycia Ratownikiem Ziemi, obiecało to Bogu. Obiecało to również planecie, która z taką Miłością gości Was na Swoim łonie, bez względu na to jak zachowujecie się względem Niej.    Uwierz, że branie pisemnych kontaktów z duchowego Wszechświata Światła i Miłości czyni Ciebie otwartym kanałem dla przepływu n...