Jest to zbiór spontanicznych myśli moich jak również kilku przyjaciół na temat wzniesienia. Myśli podyktowanych chwilą i emocją jego doznawania.... .....Przyszedł taki moment, w którym to wszystko przestało być dla mnie możliwe... zatracam możliwość komunikowania się.... czuję, jak nowe energie pochłaniają całą mnie do swojego wnętrza. Jak w torusie, wciągnięta zostałam do WIELKIEGO SERCA... Obszaru ciszy, spokoju. Słyszę jedynie jego rytm... To jest coś absolutnie nowego i przepięknego jednocześnie. Czuję całą sobą proces wznoszenia.... Czuję, wiem, że jst to droga bardzo osobista, wymagająca odizolowania... droga do siebie, do własnego wnętrza... a jednocześnie do ogromnej kosmicznej przstrzeni JEDNOSCI. Tak trudno wymawia się to słowo... Ale muszę. Kochani, z jednej strony raduję się RADOSCIA, stanem, którego nie da się opisać. Jestem w tej rzeczywistości, NASZEJ rzeczywistości.... .... Przeczuwałam, że coś takiego nastąpi. Czułam zmianę mojej wrażliwośc...
"Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie". (Mahatma Ghandi)