Przejdź do głównej zawartości

Rok 2018 versus 2025 - W skorupie czasu.


3 Sierpnia 2018.  Wykonałam pierwsze kroki. Tymczasowa przerwa na fejsbuku. Musiałam, już nie mogłam dłużej. Coś we mnie wrzeszczało – zostaw to! Wróć do siebie. Teraz jest czas wewnętrznej pracy i przeróbki.   Jakiej przeróbki? O co chodzi? ....  Wracam.... kilka tygodni wcześniej.... a właściwie wszystko zaczęło się z początkiem roku. Słynny 5 luty.... kiedy z ogromną siłą przypłynęła inna Fala. Niezmiernie burzliwa i zakłócająca dotychczasowy „porządek”. Ale nazwijmy to po imieniu. Żaden porządek, raczej potworny bałagan, tylko niewypowiedziany, skrzętnie zamykany w skarbnicy cierpliwości. Nastąpił wybuch, uwolnienie się prawdy, wybuch potwornie bolesny. Zakłócenia, dewastacja. Czas na zrobienie porządków. Rozdział, który jednocześnie wywołał następujące po sobie reakcje. Jak rozpad atomów. Burzliwie, raniąco, boleśnie. Moje prywatne życie zaczynało się rujnować. Wszystko, co zostało zbudowane, powoli zatracało swoje kształty. Powoli nie zostało nic...  Ciągle w uszach powtarzana nuta: samowystarczalność, niezależność, rozszczepienie, własna ścieżka. Pojawił się aspekt mocno rozwijającej się męskiej energii. Męski aspekt we mnie. Samowystarczalność. Praca. Utrzymanie. Egzystencja. Wkroczyły do akcji działania. Koncepty. Rozmowy, aktywności. Jednak nic tak do końca nie otrzymało mojego wewnętrznego zezwolenia, mojej akceptacji. Wytworzył się potężny wewnętrzny konflikt. Brak wierności sobie. Swoim ideałom. Spójności i jedności. Działałam, czując prowadzenie mojej męskiej strony we mnie. Przyjmowałam wiele możliwości jako otwarte drogi. Bez większej, gruntownej analizy. Wewnętrzna potrzeba zajęcia określonej pozycji w życiu, zwanej stabilizacją i zaspokojeniem potrzeb egzystencjalnych była silna i logiczna. Tak. Po prostu logiczna. Ale kompletnie niekompatybilna z aktualną potrzebą ziemskiego Czasu. Zatracałam wrażliwość. Żyjąc w duchu wzniesieniowej energii Miłości, dopuszczałam jednocześnie do głosu niskie energie coraz bardziej dominujących materialistycznych potrzeb.  Czułam silną potrzebę przeskoczenia aspektu wznoszenia i trwania obiema nogami w trzecim wymiarze...Jednak nic nie miało stabilnej bazy. Bez przerwy czułam się jak na karuzeli. Niewierna sobie, swoim ideałom, miotająca się, obca mi istota, z którą nie byłam w stanie się identyfikować. Ale musiałam. Przecież ciągle to byłam JA. Jakaś część mnie. Będąc w tym głębokim dole, WRESZCIE dopuściłam ponownie do głosu moją drugą JA. Siebie samą, moje wnętrze i to, co mi w tym trudnym, kilkumiesięcznym okresie szarpaniny z demonami materializmu nieustannie towarzyszyło...   W ciągu zaledwie kilkunastu godzin....  Odpadła ta nieznośna maska, moje trójwymiarowe ciało, oblepione grubą skorupą, zaczęło się z niej uwalniać. Skorupa zaczęła pękać i grubymi kawałkami odpadać. Wyłoniła się subtelność, wyciszenie...  Otrzymywałam z każdej strony piękne prezenty. Cudne, głaskające i tulące słowa, teksty, myślokształty. Poczułam, jak uwalnia się ode mnie przywiązanie do ziemskich parametrów istnienia. Nakazów, modeli, schematów. To wszystko przestało mieć nagle sens. Wyłoniła się nowa forma ponadczasowości....  Wiem. Że jestem. Żyję. Tymi samymi oczami patrzę na świat. Co się zmieniło? Jeszcze nie wiem...

Wrzesień, 2025. Widzę siebie oczami osoby świadomej, zacieśniającej tryby zjednoczenia z polem punktu zerowego. Minęło dokładnie 7 lat. Co czuję dzisiaj? Ponowna przerwa na fejsie, tym razem świadome opuszczenie portalu. Dlaczego? W impulsie  zatrzymania pewnych trybików napędzających mnie do wykonywania rzeczy, którym moja Dusza mówiła absolutnie NIE! W impulsie powrotu do ciszy we mnie, w potrzebie znajdowania siebie na nowo. Prawdziwej Miry, tej, którą teraz w sobie powoli odnajduję... Cóż, wyraźnie widzę w w swoich działaniach pewien ciąg - no i badam to, przyglądam się temu.  Czy macie podobnie? Czy zaobserwowaliście u siebie cykliczne zmiany, które okazują się energiami, które do nas jak bumerang powracają, nie tworząc identycznych sytuacji, ale pokazując analogie?

Na razie tak to zostawię, otwierając tą przestrzeń, czując jednocześnie że się w niej dużo oczyściło.

Serdecznie i nieustająco Was pozdrawiam. Mira


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mój Bliźniaczy Płomień

12.09.2012 Dziennik Wzniesieniowy - Część 26  Każdy z nas go ma. Niektórzy z nas mieli szansę spotkania go za życia, choć niekoniecznie otrzymali szansę związania się z nim na cały okres ziemskich doświadczeń. Tak było ze mną. Ocieraliśmy się o siebie przez wiele lat okresu młodości. Dzisiaj wiem, że była to moja pierwsza, prawdziwa i jedyna miłość. Fale naszej bliskości zauraczały mnie. Czułam w jego obecności coś nadzwyczajnego, nieokreślonego. Ogromne przyciąganie, pełne ufności i miłości. Jako młoda osoba nie umiałam w tamtych czasach uświadomić sobie wielkości tego zjawiska. Nasze bycie razem, chwile rozkosznej intymności, cudowna przyjaźń duchowa, rozstania, powroty. Towarzyszły nam mocne wpływy dualizmu, mieszanka miłości i bólu rozstań, mieszanka miłości i lęku utraty, braku akceptacji, odrzucenia. Nasze fizyczne drogi rozeszły się. Ale duchowe nigdy. Oboje krążyliśmy myślami wokół nas. Niejednokrotnie wracałam myślami do niego nie wiedząc, że z jego strony odby...

Wnosić wartość do życia innych ludzi

" Zmień swój paradygmat, a odmienisz swoje życie " Bob Proctor Nie chodzi o burzenie jakiegokolwiek obecnego systemu. Chodzi o trzeźwe spojrzenie na zagadnienie ochrony naszego zdrowia. Jeśli masz wrażenie, że jesteś zaopiekowany zdrowotnie, jeżeli czujesz się zaopiekowany dzięki obecnemu systemowi opieki zdrowotnej – to nie musisz nic zmieniać, nie musisz też już więcej tego czytać. Jeśli jednak czujesz i wiesz, że coś tu nie gra, że to nie tak, że masa osób cierpi na choroby przewlekłe, autoimmunologiczne, na nowotwory, choroby cywilizacyjne i to się stale pogłębia – to zadaję Ci teraz pytanie: chcesz to tak pozostawić i się temu przyglądać, czy może jednak zrobić kilka kroków do przodu i wziąć zdrowie swoje i swoich bliskich pod lupę? Co można zmienić? Już mówię. Chodzi o holistyczne zaopiekowanie. Świadoma, dobrze zorganizowana społeczność, dbająca o własne zdrowie, zdrowie bliskich, znajomych i każdej osoby, która będzie potrzebowała jakiejkolwiek pomocy w tym...

Moje E-Booki: Rezonans Schumanna

Szalenie się cieszę z faktu, że to od lat fascynujące zjawisko stało się tematem mojego kolejnego E-Booka. Pragnę podzielić się z Wami przeciekawymi informacjami o tym, czym w istocie jest Rezonans Schumanna. Zapraszam Was do tej lektury! Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak Ziemia wpływa na Twoje samopoczucie? Co, jeśli sekrety harmonii naszej planety mogłyby stać się kluczem do lepszego zdrowia i pełniejszego życia? "Rezonans Schumanna: Tajemnice Ziemskiej Harmonii dla Twojego Zdrowia" to książka, która odkryje przed Tobą fascynujący świat naturalnych drgań Ziemi, ich wpływu na nasze ciało i umysł oraz sposoby, w jakie możemy wykorzystać tę wiedzę dla własnego dobra. Przygotuj się na podróż, która zmieni Twoje postrzeganie otaczającego Cię świata, przywracając Ci równowagę, zdrowie i witalność. W tej książce odkryjesz, jak naturalne drgania Ziemi oddziałują na Twoje ciało, emocje i umysł. Przekonasz się, jak te niewidzialne fale wpływają na Twoje zdrowie, dobre s...