Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą podróże świadomości

Powrót

Wieczór. zamykam oczy, czeka mnie krótka podróż świadomości. Jestem w lesie. Zagłębiam się w coraz mroczniejsze zakątki, ale ciągle prowadzi mnie leśna droga. Docieram do starej, kilkusetletniej drewnianej chaty. Okna zaprószone kurzem i zasklepionymi oleistymi pyłkami drzew, okiennice na wpół otwarte, brak sladów zamieszkiwania przez kogokolwiek. Otwieram drzwi, wchodze. Panuje półmrok, dostrzegam tylko kontury i zarysy wnętrza. Wiem, ze tam ktoś na mnie czeka. Oswajam wzrok z ciemnością, rozglądam się. I nagle go dostrzegam. Siedzi w bezruchu na grubej drewnianej belce, wpatrując się we mnie. Patrzyłam na niego z niedowierzaniem... To ty? Serce napełniło się radością, zalała mnie fala ciepła i miłości. Witaj moj drogi, stary przyjacielu. Widziałam, jak kroczy po belce zbliżając się do mnie. Przyglądałam się jego pięknej sylwetce, głowie, ogromnemu dziobowi i mądrym oczom. Rozpostarł skrzydła i wtedy wtuliłam sie w niego całą sobą. Tulił się też, czułam, jak bardzo mu brakowała...

Radość Miłości

13.10.2012 Dziennik Wzniesieniowy - Część 41 Pewnego pięknego poranka obudził mnie delikatny zapach róż. Czułam jakby głaskanie po policzku. Ach, jakież to było cudne uczucie. Zastanawiałam się, czy otworzyć oczy, bo szkoda mi było stracić to piękne doznanie. Niech więc trwa, postanowiłam, nie otwierając oczu. Chwile mijały, ale zapach róży trwał. Wyobraziłam sobie, że obsypana jestem cudownymi różowymi płatkami, że zbiera się z nich puszysta pierzyna. Płatków przybywa i przybywa, aż napełnia się nimi cały pokój, potem dom, powoli zapełnia się nimi cały świat. Jejku, pomyślałam, ile tych różyczek musiało się poświęcić, dla wyprodukowania takiej masy płatków. Kąpałam się w nich radośnie a ich zapach spowodował, że wpadłam w euforię. Nie martwiłam się jednak, że swoją wizją sprowokowałam tyle różyczek do oddania swoich płatków. Podświadomie wiedziałam, że to wszystko służy jakiemuś celowi. Tak, odezwała się moja jaźń. Nie mylisz się, otwórz spokojnie oczy. Kiedy się na to...

Doświadczenie Wzniesienia

10.10.2012  Dziennik Wzniesieniowy,  Część 39     Od samego świtu wyczuwałam niepowtarzalność dzisiejszego dnia. Piękna data, dzień potężnego spływu energii, tak zwanej bramy energetycznej 10-10. Rozpierała mnie energia radosnej kreatywności. Na wszystko, co czytałam, co myślałam, reagowałam wysypem natychmiast realizowanych idei, które nie tylko mi się podobały, lecz   wprawiały wręcz w silną ekstazę. Niezwykle silna potrzeba komunikacji toruje mi nowe, okresowo zawieszone ścieżki. Pracuję przed południem na maksymalnych obrotach, bawię się w żartobliwe układanki myślowe na fejsbuku, śmieję się do łez. Rzuciłam oczy na zegar: 10.10 Znowu radość, cztery dziesiątki: data 10.10., godz. 10.10. W trwającej ekstazie złożyłam w tym momencie bardzo piękną deklarację Stwórcy, życzyłam Gaji pięknego okresu, z wdzięcznościa i pokorą dziękowałam za wszystko, za życie.     W pewnym momencie, będąc totalnie aktywna i w realu, zaciągnęła fala jakiej...

W Mikrokosmosie

Dziennik Wzniesieniowy - Część 31 Historia chrztu, o której wspomniał Dalai Lama, wydarzyła się rzeczywiście w jednej z moich wizji sprzed 6 lat, którą pragnę tu przytoczyć. W następnej części dziennika zacytuję kilka innych fragmentów dotyczących podziemnego Królestwa. Wtedy nie wiedziałam, że nastąpi dalszy ciąg tych cudownych doświadczeń. (24.03.2006) Tym razem moja kosmiczna wyprawa sprowadziła się do mikrokosmosu, czyli podróży w holoskopie mojego organizmu. W jaskini czekają na mnie Król i Krolowa . Ubrani są w niezwykle przepyszne szaty. Witam ich z szacunkiem, po czym przyciągam wzrokiem światełko z jeziora, zamieniam się w kulę, pakuję do niej swoją świadomość i już jestem w stanie nieważkości. Na tafli jeziora zaczęły się pojawiać przewody, sznury, linie, potem już w calej jaskini. Te linie były wielokolorowe, przypominały światło laserowe lub prąd. Na samym jeziorze pojawiły się białe lampeczki z długim białym przewodem, zakończone kuliście, z dużym okiem w...

Śladami Podziemnego Królestwa

19.09.2012  Dziennik Wzniesieniowy - Część 29 Wracając do moich wcześniejszych wizji w jaskiniach i światach podziemia, postanowiłam zagłębić się w temat poszukiwania Podziemnego Królestwa. Czy faktycznie istnieje tam życie? Kto je zamieszkuje? Co wiem na ten temat? Gdzie zaprowadzi mnie moja WJ? Gdy ją o to poprosiłam, długo nie przychodziły żadne obrazy. Zwróciłam się więc do niej w formie nakazu.   Bardzo stanowczo nakazałam mojej WJ przenieść mnie do podziemnego królewstwa... .... Stałam przed wielką brązowo-czarną, drewnianą bramą, mówiąc głośno (w myślach), czego chcę. Po krótkim czasie brama została otwarta i znalazłam się na podwórzu, w centrum którego była studnia. Przyjęli mnie jacyś mnisi. Powiedzieli mi, że przejście do podziemnego królewstwa jest możliwe, ale będę musiała wejść do tej studni, zanurzyć się i wprowadzić wodę także do płuc, albowiem droga będzie długa i nie wystarczyło by mi powietrza,. Nie wahałam się zbyt długo. Byłam zdecydowana z...

Kontakt z Syriuszem

01.09.2012  Dziennik Wzniesieniowy - Część 20 Chcę nawiązać kontakt z planetą Syriusza – takie było moj dzisiejsze polecenie dla Wyższej Jaźni. Po przwitaniu się z WJ i wydaniu jej tego polecenia, w tej samej chwili usłyszałam mentalnie męski głos. Jestem Tyron, dowódca statku kosmicznego Alfinus,   stacjonującego niedaleko waszej planety. Nasz statek prowadzi od tysięcy lat program „Ziemia”, stanowiący część współtwórczej idei galaktycznej konfederacji, związanej z pomocą rozwijającym się planetom. Dlaczego Ziemia? Bo ją pokochaliśmy. Ona nas od samego początku zainspirowała.   Także my sami bardzo profitujemy , udoskonalając nasz system transcedentalnej holografii piękna natury waszej planety. Głos Tyrona i jego cała Jestność była mi niezmiernie przyjazna. Od razu poczułam do niego ogromną sympatię i przyjaźń. Postanowiłam poprosić go o zezwolenie wejścia na jego statek. Bardzo się ucieszył i w tej samej chwili znalazłam się na nim. Okazało się, że był ...

Historia pewnej tęsknoty

11. sierpnia 2012  Dziennik wzniesieniowy - Część 10 Dlaczego tak kocham papużki? Jak je widzę, moje serce raduje się, płynie do nich ogromna fala miłości i tęsknoty. Nie wiem, dlaczego tak ogromnie tęsknię. Dzisiaj zadaję sobie to pytanie. Oto obraz, który otrzymałam: Jestem młodzieńcem, siedzę nad spokojną wodą pięknego górskiego jeziora i puszczam „kaczki” z płaskich kamyczków. Po chwili podchodzi nad wodę piękna dziewczyna. Ma długi, złocisty warkocz. Robi pranie w jeziorze, nucąc jakąś miłą melodię. Zakochaliśmy się w sobie od pierwszego spojrzenia.   Pobraliśmy się. Zamieszkaliśmy w maleńkim domku nad jeziorem. Byliśmy bardzo szczęśliwi. Ciąża, poród. Ciężki poród. Urodziła się nam dziewczynka, ale niestety, zaraz po porodzie zmarła. Najpierw to maleństwo a potem   moja ukochana żona. Bardzo rozpaczałem po śmierci obojga. Pochowałem obie moje ukochane istotki zaraz przy domu. Grób obłożyłem kamykami, pomiędzy którymi zaczęła wyrastać piękna trawka i p...

Kody przebudzenia

11. sierpnia 2012  Dziennik Wzniesieniowy - Część 9 Powoli kody przebudzenia informacji ze Zródła Prawiedzy zamykają w całość system oddziaływania impulsów i intuicyjnego odbioru pojedyńczych sygnałów. Już wiem, dlaczego przybyłam do Brazylii i miałam tu pozostać do końca 2012 roku. Znam już swoje zadanie na kolejne miesiące. Poznałam swoją prahistorię.   Otrzymałam precyzyjne instrukcje, co mam robić do końca tego roku. Mam odnaleźć miejsce, w którym znajduje się jeden z dziewięciu ukrytych kryształów atlantydzkich, fioletowy kryształ dźwięku, który został ukryty w Brazylii, na Bahi. Intuicyjnie wiem, że ten kryształ znajduje się na terenie Chappada Diamantina. 12-12-12 (12-go grudnia 2012 roku) mam tam być, w miejscu dokładnie określonym przez koordynaty, które otrzymam. Należę do grona STRAZNIKOW FIOLETOWEGO KRYSZTAŁU DŹWIĘKU. Po okresie atlantydzkim moje kolejne wcielenia miały związek z ochroną tych kryształów. Dlatego jestem w Brazylii właśnie teraz, właśn...

Iluzja i rzeczywistość

7 sierpnia 2012  Dziennik Wzniesieniowy - Część 7 Zaciekawiła mnie dzisiaj informacja na temat nowego projektu -   dotacji 5 milionów dolarów na naukowe zbadanie kwestii życia po śmierci, nieśmiertelności, tzw. „Immortality Project”(Josh Templeton Fundation). Kierujący tym projektem filozof Prof.   Fischer wypowiedział takie ciekawe zdanie: „Chcemy wiedzieć, czy to, o czym w ostatnich dziesięcioleciach relacjonują miliony już ludzi o kontaktach i doświadczeniach poza ciałem, potwierdzających życie po życiu jest prawdą, czy to tylko „biologicznie indukowana iluzja”. Zaciekawił mnie ten temat z punktu widzenia mojej wewnętrznej wiedzy. Postanowiłam dzisiaj medytować na temat: co jest rzeczywistością a co iluzją? Dzisiejszy kontakt był bardzo cudowny i intensywny, wniósł nowe wspaniałe aspekty. Kiedy weszłam w siebie, wyciszyłam się jak zawsze, poprosiłam WJ o kontakt, już wewnętrznie czując, że będzie on dzisiaj inny. Zalała mnie fala wzruszenia i ogrom...