niedziela, 13 lipca 2014

Dobro Wspólne - Projekt Połączenia Alternatywy

Nowa, bardzo dobrze przemyslana inicjatywa aktywnej alternatywy. Zapraszam na stronę Fundacji Jesteśmy Zmianą. To ona jest inicjatorem poniższego projektu. Gratuluję i oczywiście się włączam. 





CEL
Inicjatywa ukonstytuowania się społeczności osób oraz przedsięwzięć, które stawiają sobie za cel życie w zgodzie ze sobą, ze otaczającym nas środowiskiem, w zgodzie z wartościami odwołującymi się do Miłości, Współodczuwania i Poszanowania Matki Ziemi oraz wszystkich żyjących na niej istot.

DO CIEBIE
Adresatem projektu są z jednej strony uczestnicy alternatywnej społeczności w kraju (i za granicą), którzy chcą pokazać swoje osiągnięcia i podzielić się swoją wiedzą i umiejętnościami, zaś z drugiej strony adresatem są wszyscy zainteresowani dostępem do produktów, usług, wiedzy i świadomości w wersji alternatywnej od tego, co proponuje rynek masowy.

SPOSÓB
Opisana powyżej społeczność istnieje... wokół nas. Inicjatywa jest propozycją ukonstytuowania się w oparciu o wspólna platformę internetową. Platforma ta może przyjąć formę wielkiego internetowego POLIS zrzeszającego tych, którzy mają swoje pozytywne dokonania w zakresie budowania tego, co intuicyjnie nazywamy Nowym Światem.

W zasadzie jedynym warunkiem formalnym (nie merytorycznym) dołączenia do społeczności jest zgoda na udostępnienie siebie i swojej wiedzy wszystkim zainteresowanym. I utożsamienie z systemem wartości, który w skrócie się odwołuje do czynienia dobra i nie czynienia krzywdy. Nikomu i Niczemu.

Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej, zajrzyj na stronę Fundacji Jesteśmy Zmianą, gdzie stopniowo będą zamieszczane merytoryczne teksty o projekcie. I zapraszamy do dyskusji - na obydwu stronach.

niedziela, 1 czerwca 2014

List do "Dzieci sieci"

Między Waszym pokoleniem – pokoleniem „dzieci sieci” a pokoleniami Waszych ojców i dziadków powstała przepaść cywilizacyjna tak wielka, iż na tej drodze rozwoju pozostaliście sami.
Nasza wiedza i nasze doświadczenia mogą być przez Was wykorzystane jedynie marginalnie.
Wasz świat, który dzięki wysiłkom poprzednich pokoleń, jest światem obfitości wszelkich dóbr i światem, w którym automaty i komputery wyręczają ludzi z pracy fizycznej, powinien przypominać raj.
Tymczasem zostawiamy Wam świat, w którym panuje powszechna niesprawiedliwość, wielkie rozwarstwienie materialne ludzi i narodów, apoteoza spekulacji, cwaniactwa, bezwzględności, egoizmu i chciwości.
Jesteście pokoleniem Wielkiej Zmiany. Materia, która wszak jest bezwładna i oporna już się poddała. OBFITOSC i BRAK PRZYMUSU PRACY stały się faktem, ale umowy społeczne, prawo, od których zależy podział i sposób wykorzystania tych dobrodziejstw pochodzą z naszej epoki – epoki Waszych ojców i dziadków – EPOKI NIEDOBORU.
Przed Wami wielkie wyzwanie. Zmiana umów społecznych, zmiana praw. Słowo ma wielką moc sprawczą. Zmiany w prawie wchodzą w życie bardzo szybko, prawie natychmiast.
Będziecie architektami i budowniczymi NOWEGO budowanego od podstaw, od fundamentów.
To MISJA jakiej nie miało żadne pokolenie w pisanej historii świata.
Życzymy Wam powodzenia.
W imieniu odchodzących pokoleń,

Iza (Izabela Litwin) 

wtorek, 6 maja 2014

Chcę innaczej!


Dlaczego?

Bo nie chcę patrzeć na zatroskanych, chorych, biednych ludzi. Chcę ich dobra. Chcę, żeby ludzie żyli godnie i byli szczęśliwi.

Bo nie chcę widzieć setek ton wyrzucanej na śmietnik żywności. Chcę, żeby produkowano jej mniej, żeby nie było marnotrawstwa.

Bo nie chcę więcej widzieć wypasionych milionerów, którzy uważają się za coś lepszego. Chcę, żeby dochody były bardziej wyrównane i miarodajne do włożonej pracy. 

Bo nie chcę być oszukiwana, okradana i okłamywana przez polityków i system. Chcę żyć w prawdzie i transparencji.

Bo nie chcę więcej słyszeć o wirtualnych pieniądzach, i ich wirtualnym pomnażaniu i lichwiarskich kredytach! Mam dość tego żenującego oszustwa. Banki muszą służyć ludziom, nie pieniądzom. Pieniądz jest tylko środkiem do celu, nie celem samym w sobie.

Mam dość rozwoju korporacji, finansjery, koncernów farmaceutycznych, modyfikowanej, sztucznie produkowanej chemicznej żywności. Kim my jesteśmy? Królikami doświadczalnymi? Czy można nas po świńsku okradać z ziem, zdrowia, dokonywać czwartego rozbioru Polski na naszych oczach? A my co? Mamy stać i się temu przyglądać? 

Mówię NIE dla systemu, który uczynił z nas niewolników, który odebrał nam naszą godność. 

Wybieram Gospodarkę Dobra Wspólnego (GDW), bo to jest droga do odzyskania godności człowieka, do życia w wartościach, szczęściu i uczciwości. Życia w nieco skromniejszych warunkach, ale za to w sprawiedliwości i szczęściu. Życia w którym wystarczy czasu dla rodziny, dzieci i własnych pasji.

Wraz z GDW, będę chronić naturę i jej zasoby, rozwinę lokalny przemysł, pomogę rolnikom ponownie uwierzyć w sens ich pracy. Pomogę im udostępniać płody dla ludzi chcących żyć zdrowo. 
Przeczytaj nasz program, który zamieszczony jest na stronie http://www.rytmziemi.pl/program-gdw
Program ten wdrożony jest w wielu krajach europy i świata, gdzie znakomicie funkcjonuje, pokazując, że istnieje sposób na życie w wartościach.

Chcę coś zrobić dla nas wszystkich. A ty? Przyłącz się do nas. Oddaj swój głos na GDW. Bądź współtwórcą gospodarki dobra wspólnego. Dzisiaj i jutro. 

Mira Machnicki

niedziela, 4 maja 2014

Mały kraj, który może zmienić świat

 
Bhutan, buddyjskie państwo w Azji Połu-dniowej, we wschodnich Himalajach,  graniczące na północy, zachodzie i wschodzie z Chinami, a na południu z Indiami; bez dostępu do morza. Oficjalna nazwa Druk Jul oznacza Królestwo Smoka. Mieszkańcy Bhutanu nazywają siebie Druk Pa – ludzie grzmotu. 

W Bhutanie wskaźnikiem dobrobytu nie jest PKB, ale poziom szczęścia obywateli. Przez wiele lat ta idea była na świecie traktowana jako dziwactwo. Dziś budzi coraz większe zainteresowanie. 

Od 1971 r. władze Bhutanu odrzuciły założenie, że podstawowym miernikiem rozwoju kraju jest Produkt Krajowy Brutto. Zamiast niego zaproponowano zupełnie inne podejście do rozwoju, mierzące dobrobyt poprzez poziom szczęścia. Wskaźnik GNH (z ang. Gross National Happiness, w wolnym tłumaczeniu: ”szczęście narodowe brutto”) wyznacza właśnie poziom szczęścia, a także zdrowia (zarówno fizycznego, jak duchowego i społecznego) i czystości środowiska naturalnego. 

Przez wiele lat to założenie – że poczucie szczęścia powinno być ważniejsze niż wzrost gospodarczy – traktowany był na świecie jako dziwactwo. Dziś, w świecie upadających systemów finansowych, wielkich nierówności społecznych i niszczenia środowiska na wielka skalę, podejście zaproponowane przez ten mały buddyjski kraj budzi coraz większe zainteresowanie… 

– Łatwo jest kopać w ziemi, łowić ryby w morzu i bogacić się – mówi Thakur Singh Powdyel, minister edukacji Bhutanu, jeden z najaktywniejszych rzeczników idei GNH. – My jednak uważamy, że w dłuższej perspektywie czasowej nie będzie zamożny ani szczęśliwy żaden naród, który nie troszczy się o swoje środowisko ani o szczęście ludzi. Potwierdzają to wydarzenia, które mają miejsce na całym świecie…. 

Teraz w szkole dzieci poza matematyką czy fizyką uczą się także podstawowych technik rolniczych i metod ochrony środowiska naturalnego. Specjalny program gospodarki odpadami gwarantuje, że każdy skrawek materiału używanego w szkole podlega później recyclingowi. 

Wdrożenie zasad GNH w edukacji to także codzienne sesje medytacji i zastąpienie szkolnego dzwonka uspokajającą tradycyjną muzyką. – Edukacja nie oznacza tylko zdobywania dobrych stopni – mówi pani Dukpa. – Chodzi o przygotowanie dzieci do bycia dobrymi ludźmi. To pokolenie, które będzie żyło w naprawdę przerażającym świecie, bo przecież zmiany środowiskowe i społeczne postępują. Musimy te dzieci do tego przygotować… 



Mówimy o potrzebie wdrożenia w Polsce Gospodarki Dobra Wspólnego, opartej na wartościach i budowaniu wzajemnych relacji, także w biznesie. Wiemy, że najważniejsze jest przygotowanie do tego programu całego społeczeństwa, także dzieci i młodzieży – ich właściwa edukacja. 



sobota, 3 maja 2014

Magiczne właściwości drzew

"Człowiek, który potrafi rozmawiać z drzewem, nie potrzebuje psychiatry. Niestety, sporo ludzi uważa inaczej.” – stwierdził nieżyjący już flamandzki pisarz i duchowny Phil Bosmans”

O tym, że drzewa wpływają zbawiennie na nasz organizm, wiedzieli już starożytni. Z ich uzdrawiającej mocy korzystała bardzo często medycyna ludowa i dzieliła drzewa na dobre i złe. Do pierwszych zaliczano lipę, brzozę, kasztanowiec, dąb, jarzębinę i czarny bez. Topolę, osikę i olchę uznano za „wampiry”, które pozbawiają nas energii.

Także i dziś coraz więcej lekarzy zaleca swoim pacjentom, by jak najczęściej przebywali w otoczeniu drzew, które są naturalnym źródłem tlenu i wchłaniają z powietrza pyły, sadze i toksyny. Olejki eteryczne wydzielane przez drzewa leczniczo wpływają na nasze organizmy. Zaś badania przeprowadzone w Rosji wykazały, że gałązka jodły syberyjskiej umieszczona w szpitalnej sali spowodowała zmniejszenie o połowę liczby zarazków w powietrzu!

Drzewa wytwarzając jony ujemne neutralizują – niekorzystne dla organizmu – jony dodatnie, powstające w wyniku chorób lub emitowane przez otaczający nas ze wszystkich stron sprzęt elektroniczny. Niemiecki przyrodnik i badacz Manfred Himmel, zajmujący się drzewoterapią od ponad 20 lat, uważa, że każdy człowiek może przez dotyk doświadczyć dobroczynnego promieniowania drzew i leczyć dolegliwości zarówno psychiczne, jak i fizyczne: stresy, depresje, bóle głowy, zaburzenia krążenia, schorzenia reumatyczne. Jeśli więc mamy tego typu problemy, powinniśmy wybrać się do najbliższego parku czy lasu, znaleźć odpowiednie dla siebie drzewo i mocno się do niego przytulić (oprzeć się o drzewo plecami i tyłem głowy, równocześnie dotykając pnia gołymi rękami lub stanąć przodem do pnia drzewa, przyłożyć do niego czoło i objąć gołymi rękami albo położyć się pod drzewem, opierając o nie bose stopy).

AKACJA – Na tle innych drzew, które zielenią się z pierwszymi promieniami wiosennego słońca, akacja wygląda, jakby zeschła. Według ludowych wierzeń dzieje się tak na znak żałoby, że zaginęła Arka Przymierza, która wykonana była z akacjowego drewna.
Akacja wywiera magiczny wpływ na podświadomość: wzmacnia siłę woli, wyzwala dar jasnowidzenia, zsyła prorocze sny. Daje dużo energii, pomaga zebrać siły i napełnia ochotą do pracy. Polecana tym, którzy czują zniechęcenie, są osłabieni, zbyt długo się zastanawiają i przepuszczają dobre okazje.

BRZOZA – obdarza dobrym samopoczuciem, uspokaja i pociesza w kłopotach. Medytując w jej cieniu, poczujesz przypływ dobrych pomysłów i wyraźne rozbudzenie intuicji. Przynosi ulgę w bólach wynikających z napięć, przyspiesza gojenie się ran, leczy reumatyzm i choroby kobiece. Sok brzozowy bogaty w sole mineralne, potas, magnez, wapń i witaminy z grupy B oczyszcza organizm, wspomaga leczenie chorób dróg moczowych, wątroby, płuc i nadczynności tarczycy.
Dawniej z drewna brzozowego wykonywano kołyski, dzięki czemu rodzice mogli spać spokojnie wiedząc, że dziecku nic złego stać się nie może, gdyż ma solidną ochronę przed złymi duchami. Magiczne właściwości brzozowych amuletów skupiają się na ochronie przed czarami i złymi mocami.

BUK – łagodzi napięcia i poprawia humor. Potrafi oczyścić z bólu po ciężkich przejściach i zasilić chęcią do życia. Uczy dystansu do świata. Polecane są osobom narażonym na stresy, choroby układu krążenia, gardła i nerek. Liść tego drzewa przyłożony na czoło złagodzi ból głowy.

CZARNY BEZ – Przebywanie w jego pobliżu działa na organizm moczopędnie, rany szybciej się goją, poprawia się stan psychiczny. Herbata z jego kwiatów jest skuteczna w leczeniu przeziębień, wzmacnia system immunologiczny.

CZEREŚNIA – drzewo kobiet, szczególnie pomocne dla tych, które czują się stare i niepotrzebne. Pomaga odnaleźć kobiecość, uwierzyć w siebie oraz w to, że życie niezależnie od wieku może być twórcze i piękne.

DĄB – uosobienie sił witalnych. Aktywizuje, dodaje energii, wzmacnia psychikę. Polecany przy rekonwalescencji, bowiem przyspiesza powrót do zdrowia. Niezastąpiony dla przemęczonych nadmiarem obowiązków lub długotrwałą pracą. Dąb pobudza do pracy naczynia limfatyczne i krążenie krwi. Wywar z jego kory leczy choroby skórne, a stosowany do nasiadówek łagodzi stany zapalne narządów rodnych.
Stare okazy dębów czczone były przez pierwotne ludy europejskie jako przybytki bóstw. Zaś Celtowie do grobów zmarłych wkładali dębowe amulety, które miały przynieść im powodzenie w zaświatach.

JABŁOŃ – symbol obfitości. Dzięki niej odnajdziesz nowe sposoby materialnego zabezpieczenia lub nauczysz się doceniać to, co już posiadasz. Dobra na kłopoty w kontaktach z młodzieżą.

JARZĘBINA – poszerza świadomość, pozwala dostrzec niedostrzegalne. Uczy korzystać z własnej intuicji. Dzięki jarzębinie życie staje się zrozumiałe, rzadziej popełnia się pomyłki i szybciej podejmuje istotne decyzje.

JESION – dla przepracowanych, smutnych i zniechęconych. Poprawia nastrój i dodaje ochoty do rozpoczynania nowych przedsięwzięć lub kontynuowania szczególnie trudnych obowiązków.

JODŁA – ułatwia radzenie sobie z emocjami, szczególnie negatywnymi, które zagłuszają głos rozsądku. Leczy z zazdrości. Wycisza, koi, wspiera, kiedy musisz poradzić sobie z nowym doświadczeniem. Pomaga pozbyć się seksualnych zahamowań i odnaleźć radość w intymnym pożyciu. Reguluje pracę układu oddechowego i układu pokarmowego (dobra zwłaszcza dla wrzodowców).
Z jej drewna, igieł i żywicy otrzymuje się ekstrakty do lekarstw przeciw schorzeniom reumatycznym i artretycznym. Nasiadówka w wodzie z wygotowanych gałęzi pomaga w stanach zapalnych pęcherza i przy upławach.

KASZTANOWIEC – koi dolegliwości duszy w chwilach załamania, poprawia nastrój w depresji. Pomaga odnaleźć w sobie siłę do przezwyciężenia przeszkód, zwalczyć lęki i niepokoje. Kora wykorzystywana jest do wytwarzania maści leczących hemoroidy i żylaki. Jego właściwości uszczelniające naczynia krwionośne wykorzystuje przemysł kosmetyczny do produkcji kremów na „pajączki”. Herbata z kwiatów kasztanowca leczy kaszel i wzmacnia tkanki mięśniowe.

LESZCZYNA – ma niezwykłą moc radiestezyjną, dlatego jest dobrym materiałem na różdżki. Pomaga odzyskać równowagę po przeżyciach miłosnych, ułatwia podejmowanie decyzji związanej z uczuciami.

LIPA – drzewo ochronne. Pomaga ukoić lęk o dom, rodzinę, bliskich. Rozjaśnia myśli, podnosi na duchu, pozwala poczuć siłę. Inspiruje, jest źródłem natchnienia. Odpręża, uspokaja. Pod lipą można pisać wiersze, raporty i scenariusze. Przebywanie w jej pobliżu uspokaja, koi nerwobóle.
Kwiaty lipy zawierają niewielkie ilości olejku eterycznego, związki flawonowe i śluzowe, kwasy organiczne, pektyny, sole mineralne i substancje działające podobnie jak witamina P. Ten skład powoduje, że herbata z nich działa napotnie i wykrztuśnie, łagodzi kaszel, katar i bronchit. Stosuje się ją w gorączce, przeziębieniach i stanach wyczerpania. Odwar z kwiatów lipy jest stosowany do płukania gardła, okładów na rany i wrzody.

MODRZEW – pozwala dokonać wyboru tego, co jest istotne w naszym życiu i odrzucić to, co niepotrzebne. Pożegnać się bez cierpienia i rozpaczy ze starymi przebrzmiałymi historiami oraz związkami. Inspiruje twórczo.

ORZECH – wzmacnia siły fizyczne (daje wytrwałość i odporność) i psychiczne (zapewnia upór i nieustępliwość). Obdarza sprytem, błyskotliwością, mądrością. Wyostrza inteligencję. Pomaga rozwiązywać problemy.

OLCHA – chroni przed negatywnymi energiami. Pomaga w odróżnianiu dobra od zła. Przynosi piękne sny i pozwala oddać się marzeniom.

SOSNA – żyjąc na nieurodzajnej ziemi, pokazuje, jak właściwie gospodarować energią, aby osiągnąć zabezpieczenie materialne. Przyciąga pieniądze i uczy właściwego inwestowania. Wzmacnia inteligencję. Pozwala odzyskać wewnętrzną równowagę. Przeciwdziała zmęczeniu i depresji. Olejek z pączków sosnowych działa bakteriobójczo (pomaga w leczeniu chorób skórnych), moczopędnie i wykrztuśnie. Stosuje się go do inhalacji przy nieżytach górnych dróg oddechowych, bo ułatwia oczyszczanie się oskrzeli.

ŚWIERK – dodaje pewności siebie. Pomaga przezwyciężyć lęk i nieśmiałość, zastanowić się nad swoimi mocnymi stronami. Zachęca do podjęcia ryzyka, aby osiągnąć sukces. Uczy obiektywizmu i pozwala zachować realizm we wszystkich poczynaniach.

TOPOLA – odpowiada za uczucia wyższe (miłość, litość, przyjaźń), za rozwój wewnętrzny. Kieruje ku szlachetnym celom. Pokazuje nowe ścieżki w życiu. Pomaga odnaleźć prawdziwą miłość i przyjaźń. Leczy z samotności.

WIĄZ – drzewo pojednania. Pod nim odnajdziesz zrozumienie i tolerancję dla drugiego człowieka. Nauczy cię wybaczania. Pozwoli ci inaczej spojrzeć na tych, których dotąd uważałeś za swoich wrogów. Życzliwie nastawia do ludzi i świata.

WIERZBA – jedno z najbardziej tajemniczych drzew, było uważane za drzewo czarownic. Daje dużą moc, pomaga pojąć to co niezwykłe – magię i prawa rządzące wszechświatem.

WIŚNIA – drzewo seksu i zmysłowości. Pomaga odnaleźć na nowo przyjemności życia intymnego. Wspaniale działa na pary, które wybiorą się na piknik i rozłożą koc w cieniu jej gałęzi. Uruchamia nowe bodźce, pobudza zmysły, zachęca do zabawy. Uczy poznawania własnego ciała i niweluje niepotrzebne psychiczne zahamowania.

Najlepszym sposobem wybrania odpowiedniego dla nas drzewa jest ich dotykanie i obserwowanie własnych odczuć. Na pewno przy niektórych drzewach odczujecie rozdrażnienie, a przy innych przyjemne ukojenie. Należy również zwrócić uwagę na swój oddech: jego głębokość i częstotliwość. Dobrze wybrane drzewo może go uregulować.

Kiedy już znajdziemy to najwłaściwsze dla siebie i nasz wybór jest prawidłowy, po kilkunastu minutach powinny ustąpić np. bóle pleców, głowy, dolegliwości żołądkowe. Na wyciszenie emocji musimy poczekać nawet godzinę. Bywa, że likwidowanie czy łagodzenie innych problemów zdrowotnych wymaga o wiele więcej czasu. Nie należy się zrażać, gdy po kilku tygodniach nie nastąpi radykalna poprawa. Terapia ta, jest przeznaczona przede wszystkim dla ludzi wytrwałych. Warto również stosować ją profilaktycznie i jak najczęściej spacerować wśród drzew, każda pora roku jest dobra, lecz najlepsze wyniki uzyskuje się wiosną i latem. W tym bowiem okresie lecznicza siła drzew jest największa.

Źródło: http://www.dobrewiadomosci.net.pl/historie/191-magiczne-wlasciwosci-drzew-2
Jeśli chcesz pomedytować z drzewem, przeczytaj:

czwartek, 27 lutego 2014

Fejsbukowe pogaduchy.

D: Cześć Mira. Nie wiedziałem że zajmujesz się takimi rzeczami tzn duchowością, świadomością itd. szkoda że dopiero teraz zobaczyłem bo chętnie porozmawiałbym z Tobą na ten temat. Ale cóż, podobno to niewiedza jest główna przyczyną cierpienia wiec mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja nadrobić. Mam też nadzieję że takie warsztaty (HoloSync3D) będą się jeszcze odbywać w przyszłości? Ponieważ bardzo jestem tym zainteresowany. Póki co zaczynam studiować twojego bloga, którego też dopiero teraz zlokalizowałem i już mi się podoba ;) Ale jestem zaskoczony. Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje do zobaczenia w przyszłości ;)

M: Cześć, miło mi, że będziemy mieli wspólne tematy Tak, to moje główna strona osobowości - to duchowość właśnie doprowadziła nas do spotkania - takie były początki Mandali Dobrej Ery, potem Rytmu Ziemi .... Mam jeszcze drugiego bloga: http://www.przeslanie.blogspot.com/ tam są ciekawe tematy, fajne są dzienniki wzniesieniowe.... ale to za długa lektura jak na nasze czasy hihihi. No cóż, ja rejestrowałam moją duchową drogę od 2010 roku.  A Ty? Napisz coś o sobie?.... Pozdrawiam cieplutko.

D: Witam Cię ponownie Jeśli o mnie chodzi to jestem nowicjuszem ale mocno "czegoś" szukam. Pewnie znasz to uczucie, po prostu od pewnego czasu zaczęło mi coś w życiu nie pasować albo brakować wiec zacząłem podróż z rozwojem i dotarłem do duchowości a w tym temacie to jak na razie totalnie się gubię. Środowisko mnie nie wspiera a wręcz przeciwnie, więc chętnie nawiązuję kontakt z takimi osobami jak TY. Bardzo interesują mnie te tematy i w tym kierunku zamierzam iść i działać. Póki co zgłębiam tajemnice hipnozy i jestem zafascynowany możliwościami umysłu. Ciekaw jestem co TY wiesz takiego czego ja jeszcze nie wiem :)

M: Być może Cię rozczaruję, ale już nie szukam odpowiedzi na takie pytania... Dokładniej precyzując, wiedza, którą mam, nawet, jeśli jest naiwnie ograniczona, jest moim kierunkowskazem. A drogę toruje mi moja intuicja. I wiem, że nic więcej nie trzeba robić, jak kierować się właśnie nią.  Dlatego na Twoje pytanie odpowiem tak: jeśli wewnętrznie czujesz się komfortowo z tym, co robisz i odczuwasz, nie masz wyrzutów sumienia a Twoja dualność sie zaciera, to jesteś przebudzony, świadomy i przede wszystkim, jesteś swoim nauczycielem. A wiedza, którą czerpiesz, dotyczy "TYLKO" codzienności . Jeśli czujesz, że jesteś obserwatorem, stoisz z boku i oglądasz to co się wokół Ciebie dokonuje bez Twojego udziału w tym procesie (udziału w sensie mentalnym, bez emocji, bez reakcji i przeżywania itd. ).... to możesz zakończyć poszukiwania, bo dotarłeś do celu....

D: Jeszcze tak daleko nie zaszedłem ale zauważyłem że wszystko się zmieniło, gdy zacząłem, jak sama mówisz, słuchać intuicji i poszedłem za pasją :) tylko teraz czasem trudno mi pogodzić świat materialny z duchowością.  Jedna część chce osiągać, druga mówi 'po co ci to' - tym bardziej, że żyjemy w czasach i środowisku które raczej nie wspiera duchowości. Jak Tobie udało się "wyjść z systemu"? To tak jakbym wiedział, gdzie iść, ale chyba brakuje mi czasem odwagi albo pewności.. Jakieś rady? Wskazówki? :)

M: Najlepszym i najrozsądniejszym sposobem, ażeby pogodzić te dwie ważne sprawy i żyć bez większych wyzwań, problemów nie do przeskoczenia, dołków czy poczucia odosobnienia, jest życie w tu i teraz. Stąpanie po ziemi z radością bycia "kompletnym" człowiekiem, przed którym otworzyły się najgłębsze tajemnice istnienia. Bycie w tu i teraz i aktywne życie, bez poszukiwań czy wiecznej potrzeby dalszego zdobywania nienasyconej wiedzy, lecz wyciszenie, słuchanie siebie i swojego wnętrza. Jeśli masz poczucie, że WIESZ, spójrz wokół siebie, rozejrzyj się z uwagą i zacznij robić to, co Ci sprawia radość, to, co daje Ci satysfakcję, a także coś, co chciałbyś dać innym. Nazywamy to życiem w spełnieniu. Tak, to właśnie ta droga.


D: Dzięki Mira za wsparcie chyba tego upewnienia potrzebowałem. Pozdrawiam z najlepszymi życzeniami życia w PRAWDZIE 

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Zmiany na niebie

Chemtrails. Kto dostrzega ten niebezpieczny dla ludzkości projekt? Dlaczego miliony ludzi ciągle jeszcze ignorują ten oczywisty spisek? Zmiany na niebie powinny być dostrzeżone, ażeby położyć kres zatruwaniu naszego środowiska, zatruwaniu nas, ludzi. Ogromne ilości tlenków aluminium, strontu i barium, znajdujące się w wodach powierzchniowych, w glebie, na roślinach, potwierdzają patologię zjawiska. Są oczywiste, nieodparte dowody na to, że chemtrails jest faktem. Jednak rządy milczą, a miliony ludzi, dostrzegając trwałe pasma białych smug i poprzecinane nimi niebo uparcie twierdzą, że są to zwykłe smugi pary wodnej samolotów odrzutowych. Odrzucają inną interpretację, ironicznie podchodząc do prób przekonania ich o chemtrails i... najczęściej pukając się w czoło na zakończenie rozmów z nimi. Chcą dowodów... Sama to wielokrotnie przeżyłam... Wtedy mój smutek jeszcze bardziej wzrastał, bo naprawdę, nie rozumiem, jak można być tak ślepym w dzisiejszych czasach.... Brakowało mi prawdziwego dowodu, który mogłabym podsyłać niedowiarkom. Myślę, że ten powyższy film po raz pierwszy profesjonalnie dokumentuje to zjawisko. Jest dowodem na stosowanie chemtrails na prawie całym świecie. Zachęcam, by poświęcić trochę czasu i go obejrzeć .