czwartek, 3 sierpnia 2017

Zmiana



Świat sie zmienił. Jeśli tego jeszcze nie dostrzegasz, to przeczytaj tą krótka opowiastkę.

Świat sie zmienił, powiedziała na głos dziewczyna, wsiadając do kolejki podmiejskiej. Nie było tłoku, więc co niektórzy spojrzeli na nią bez wyrazu.
Tak, tak, zmienia się, odpowiedział starzejący się meżczyzna, na którego twarzy życie wycisnęło głębokie piętno zgorzknienia i rezygnacji.
Zmienia się, jasne, potwierdził. Niedługo przestaniemy w ogóle jeszcze w cokolwiek wierzyć. Hamstwo, moralna upadłość, terror, przemoc, bezprawie, wojny – no w co tu jeszcze wierzyć? Ten świat zaczyna śmierdzieć...
Spojrzał na nią z obrzydzeniem, obrócił sie do okna i zamilkł.
Nastała niefajna cisza. Milczenie potwierdziło podobny stan emocjonalny innych pasażerów.
Świat się zmienił, powtórzyła dziewczyna, wyciągajac z plecaka mały plik kolorowych karteczek. Jesli myślicie, że jesteście niewolnikami tego upadłego systemu – to nimi jesteście.
Kto chciałby zobaczyć siebie w innym świecie? We własnym domu, sam na sam, ja się nie wpraszam. To tylko dla was. I po tych słowach odważnie rozdała karteczki milczącym pasażerom. Nikt nie zareagował, ale zobaczyła, że też nikt nie wyrzucił ich od razu do kosza lecz zachował dla siebie.
Będą czytać, uśmiechnęła się do siebie w myślach. Uwaga dziewczyny skoncentrowała się teraz na pracy serca. Wiedziała, że ono przejmie teraz ster.
Na pierwszej stacji wysiadła, czekając na kolejny pociag.
Jaki sekret zawierała ta mała karteczka? Zawierała małe serduszko i dwa słowa: KOCHAM SIEBIE
Na odwrocie była jeszcze informacja, żeby przekazać ta karteczke komuś dalej, jeżeli się siebie nie kocha.
Dziewczyna wiedziała, ze te dwa zaczarowane słowa poruszą głęboko serce każdego, kto je przeczyta. Na pierwszy rzut oka całkiem nieznaczący tekst. Ale jaką ogromną moc zawierają w sobie te słowa. One zapadają każdemu głęboko w sercu, przebudzając powoli inne widzenie świata. A on sie codziennie zmienia na lepsze. Otwiera swój portal każdemu, kto te dwa slowa KOCHAM SIEBIE mocno w sobie czuje i wie, że są najważniejszym życiowym aspektem. Kto kocha siebie bezkompromisowo i z pełnym poczuciem wolności, ten zrozumiał, że miłość własna uzdrawia nie tylko własne ciało i duszę, ale także cały otaczający świat.   

sobota, 5 listopada 2016

Pierwszy etap Ponadczasowości




Nasze ciała przeszły proces fizycznej nanotransformacji... No i co dalej... Nie jestesmy już w stanie świadomie identyfikować sie ze starym systemem. Dokonały sie zmiany zarówno na płaszczyźnie fizycznej jak i w całokształcie naszego ziemskiego współistnienia. Znaleźlismy sie w innym, piątym wymiarze okołoziemskiej częstotliwosci. Czym się on przejawia, jak działaja ludzie, którzy weszli w ten piąty wymiar? Podaje specyfike tych działań. Tym wszystkim, którzy tak naprawdę jeszcze nie wiedzą, jaki proces się w ich transformacji odbywa, pomoże ona w znalezieniu odpowiedzi na pytanie, czy tak naprawdę są już gotowi na akceptację zaistniałych zmian i dojrzali do tego, by wziąć w nich bezpośredni i aktywny udział. Oto jak działają ludzie w piątym wymiarze:
1 – Analizują swoje istnienie. Docieraja do samowiedzy i maja odwagę i determinację, by uzyskać dostęp do swoich prawd i odkryć, kim naprawdę są.
2 - Nie boją się samouzdrawiania i wolą opuścić strefę komfortu, niż pozostać w starych chorych ograniczeniach, takich jak strach, cierpienie i beznadzieja.
3 - Nie przyjmują więcej nadziei, jako standardu ich życia. Zamieniają stan nadziei na poczucie pewności siebie. Ponieważ odkryli, że nadzieja jest jedynie sposobem na czekanie. Do jutra, do pojutrza, kolejnych dni, które nic w ich życiu nie zmienią.
4 - Chcą działać, nie czekajac na innych ludzi, aby robić to, co tylko mogą zrobić, aby zmienić swoje życie.
5 - Nie oczekiują więcej cudów spadających z nieba, jakoby wszechświat mial dać coś, nie chcąc nic w zamian.
6 - Nie nie oczekuja na nic za darmo, chcą dawać, a nie tylko przyjmować.
7 – Są świadomi, że nie mają kontroli nad innymi ludźmi. Starają się natomiast dać z siebie jak najwięcej, tak aby ich przykład zmieniał innych ludzi.
8 - Nie dążą do natychmiastowego zaspakajania swoich potrzeb. Zdają sobie sprawę, że cierpliwość jest najlepszym wyciszeniem świadomości. Mają pewność, że wszystko przyjdzie we właściwym czasie i w najbardziej odpowiednim momencie. Pracują z zaangazowaniem i z glębokim przekonaniem do tego, co chcą osiagnać. Jednak bez kontrolowania czasu, bo wiedzą, że nie mają takiej potrzeby.
9 - Nie walczą dalej z zastanym systemem, wolą prowadzić z innymi dialog. Jednak nie jest możliwe, aby przejść do piątego wymiaru i bezowocnie dyskutować, kierując się przyziemnymi motywami jak złość, nienawiść, strach czy chęc zemsty. Wiedzą, że zdrada nie jest problem zdradzonego, lecz tego, kto zdradził, bo to on ma poważny problem, który musi rozwiązać w swoim życiu.
10 - Jeśli znajdują się w obliczu trudności, nie nasilają problemów. Skutecznie szukają rozwiązań. Zawsze tylko rozwiązań.
11 - Zmieniają uczucie zazdrości na uczucie podziwu.
12 – Mają pewność, że wszystko, co ma być już jest. Zaczynaja mieć dostęp do wiedzy o swoich życiowych celach, ustalonych jeszcze przed ich narodzinami. Więc wiedza, że istnieje życie po śmierci, istnieje życie przed narodzinami i że żyją wiecznie.
13 - Odkryli, że ludzie się nie zmieniają, tylko transformują do istot, jakimi zawsze byli i zawsze chcieli być.
14 - Nie chcą tracić więcej czasu na narzekanie. Ich poglądy zmieniają się stopniowo i zaczynają dostrzegać, że świat, w którym żyją, pełen jest możliwości, że można w nim żyć z wdziecznością.
15 - Nie tylko chcą przeżyć lecz chcą żyć intensywnie wiedząc, jaki potencjał i wartości duchowe w sobie mają.
16 - Zaczynają rozumieć, że wdzięczność jest najpotężniejszym uczuciem, posiadającym wysoką wibrację, będącą w stanie uleczyć wszelkie cierpienia i bolączki, transformując je w proces wzniesienia.
17 - Rozumieją, że szczęście nie jest przypisane każdemu od urodzenia. Wiedzą, że prawdziwe szczęście jest w tu i teraz, wyrażone uczuciem wdzięczności. Nie szukają wiecej szczęścia, bo wiedzą, kto nadal go szuka, jest w gruncie rzeczy nadal nieszczęśliwym człowiekiem. Są szczęśliwi, bo wiedzą, że znajdują się w środku dynamicznej i wiecznej teraźniejszości, gdzie wszystko sie dzieje w tu i teraz.
18 - Wiedzą, że mogą kreować swoją rzeczywistość poprzez wizualizacje i siłę manifestacji. Nie chcą rzeczy przypadkowych lecz stworzonych swoją mocą i intensywnością, gdyż tylko wtedy będą świadomi bycia w dialogu z naturą i jej cudami.
19 - Nie chcą tracić czasu na plotki i rozmowy, które prowadzą donikąd. Mogą zmieniać wibracje środowiska i świadomie i efektywnie neutralizować negatywną energię.
20 – Wysoko cenią ludzi, nie rzeczy. Wiedzą, że rzeczy materialne można kupić, ale dobra niematerialne, takie jak jak prawdziwa przyjaźń i miłość są szlachetne i bezcenne i że tylko te rzeczy licza się w wiecznym życiu.
21 - Nie chcą więcej żyć w świecie przesadnego materializmu i niezdrowej konsumpcji. Chcą się wzajemnie dzielić i żyć w harmonii. Chcą podzielić i oddać a nie gromadzić i łączyć.
22 - Nie chcą więcej tracić wiecej energii na próby przywrócenia równowagi. Wolą harmonizować, ponieważ wiedzą, że wszystko, co jest próbą równoważenia jest straconym czasem, a życie w harmonii w naturalny sposób swobodnie ją przywraca.
23 - Chcą rozwiązywać problemy tak szybko jak to możliwe i przyciągnąć do siebie ludzi podobnie myślących. Odrzuca ich od życia i pracy z ludźmi, którzy się w sobie zamykają, stronią od współdecydowania, nadal wykorzystując instrumenty kontroli psychiczno-umysłowej.
24 – Nie odkładają niczego na później. Chcą iść dalej i działać.
25 – Czują się różni od innych, ale wiedzą, że nie są od nikogo lepsi. Wiedzą, że nie są wyjątkowymi ludźmi, ale jednocześnie świadomi są przejęcia większych obowiązków wobec społeczeństwa.
26 – Zwolnieni są z jakichkolwiek uprzedzeń ponieważ wiedzą, że kiedyś wszyscy byli lub w przyszłości będą podobi do tych, których dzisiaj się osądza. Jest tylko szacunek. Nie ma dysonansów.
27 - Mają świadome sny, wizje i podróże świadomosci, z dostepem do obrazów z przeszłości i przyszłosci. Wizualizując swoje przyszłe życie, mają wpływ na jego kreację i manifestację.
28 - Dzięki intuicji i mocy jasnowidzenia mają dostęp do swoich spirytualnych mentorów, o ile ich obecność jest im jeszcze potrzebna.
29 - Nie mogą już oglądać telewizji ani śledzić środków masowego przekazu.
30 - Chcą i wierzą w lepszy świat. Nie akceptują idei katastrof i klęsk żywiołowych oraz braku miłości wsród ludzi. Mają absolutną pewność, że światło przezwycięży ciemność, tak jak to zawsze robiło.
31 - Wiedzą, że piąty wymiar nie jest miejscem, ale częstotliwością.
32 - Nie mają lęku przed nieznanym. Wiedzą, że niefizyczny świat jest częścią ludzkiej natury i zjawiska paranormalne muszą być postrzegane jako coś naturalnego, a nie jako coś przerażającego.
33 - Wiedzą, że "diabeł" nie istnieje. W trzeciej gęstości jest tylko pycha, egoizm, chciwość, strach i iluzja.
34 - Religie schodzą z planu. Istotne jest bezpośrednie połączenie z Bogiem. Bez pośredników.

Inspiracje do tekstu: Carlos Torres, Brazylia, https://osegredo.com.br

niedziela, 18 września 2016

Stan Zero


Uczestnicząc w duchowym rozwoju  współczesnej cywilizacji, który trwał nieprzerwanie przez 25 lat, od 1987 do 2012 roku, miałam wrażenie, że się coś w tym okresie domknęło. Na poziomie tzw. przebudzenia odbywało się pełne rozbudzenie świadomości istnienia innej rzeczywistości. Było to pojmowanie świata jako matrycy, widzenie starych schematów i zrozumienie, że oprócz tego istnieje „coś więcej” – świat mentalny, rozumiany jako pole eterycznej energii, wyższej siły nazywanej Źródłem.
Setki tysięcy ludzi na świecie zrozumiało w tym czasie, że nie jesteśmy tylko ciałem fizycznym, ale główną istotą naszego istnienia jest świadomość, nasz Duch, nieuchwytna struktura, której współczesna nauka nie definiuje i nie bada (no bo jak?).
Tak, w tym czasie dotarły do nas myślokształty, że nasza ziemska egzystencja jest tylko zalążkiem całokształtu.... fraktalem naszej nieprzemijalności.
Ale nikt nie był przygotowany na to, że dla wszystkich tych, którzy do 2012 objęci zostali falą przebudzenia, przewidziany został kolejny, znacznie trudniejszy etap rozwoju.
Zaobserwowałam interesujace „symptomy” u siebie, u moich znajomych, przyjaciół. Ci, którzy nie poprzestali  na tym bądź co bądź wielkim odkryciu, tylko konsekwentnie i z pełną świadomością uczestniczyli i nadal uczestniczą w procesie poglębiania wiedzy w tym zakresie, przeżywają swojego rodzaju fale regresji (przynajmniej tak to odbieramy), powrót do przytłaczajacej energii 3D.
Dlaczego tak sie dzieje? Otóż, po osiągnięciu etapu przebudzenia (nazywam to etapem powierzchownego wypłyniecia z ciemności), następuje proces badania tego stanu i dociekliwe studiowanie swoich parazmysłowych zdolności. No i oczekiwanie na coś więcej..
Każdy z nas zbiera swoje własne doświadczenia i czasem czuje się jak ślepiec, czasem jak odkrywca.
Mi też udało się coś „odkryć”. Odkryłam, że jestem czystą świadomością. A dopomógł mi w tym (ostatecznie) Eckhart Tolle. I tkwiąc w tym przekonaniu, wydawało mi sie, że w takim razie osiagnęłam już stan, w którym wiem kim jestem i po co tu jestem. Ten fakt wyzwolił we mnie procesy przebaczenia, wyjścia z matriksu, z dualności – tak, byłam przekonana, że mam to już za sobą....
Jednak to odkrycie i wieloletnia praca nad soba w niczym nie zmieniły faktu, że nadal – a nawet powiedziała bym – o wiele bardziej dotkliwie uświadamiałam sobie wpływy polaryzacji... i borykałam sie z problemami – innaczej - z tematami, bądź lepiej – z emocjami, które mnie dołowały, wyzwalały strach, przygnębienie, bezsilność, powodowały zakłócenie mojej stabilności, zanik radości i jakąś nieprzezwyciężoną ociężałość, której w żaden sposób nie potrafiłam zdefiniować i uzasadnić. Zaczęłam sie tym stanom przyglądać....
Kiedy odczuwamy jakąś siłę przyciągającą nas z powrotem do stanu fizycznej ociężałości, pada pytanie przyczynowe. Chcemy zrozumieć, czy i jeśli tak, to jaki ma to związek z naszym dalszym rozwojem?
Odkrycie sensu tego procesu przynosi cudowne skutki. Zaczynamy rozumieć, że proces naszej transformacji nadal trwa...
W kolejnej fazie duchowego rozwoju nie pozostajemy na jego „powierzchni” lecz się w nim zagłębiamy, dajemy nura w głebię kosmicznej świadomości. Tylko, że nie jest to już bujanie w obłokach, czy wspinanie się na wyższe poziomy, lecz... wewnętrzny proces zmian na poziomie komórkowym.
Stare zapisy, siegajace (znacznie głębiej) do wielu poprzednich inkarnacji, zostają zresetowane. W tym czasie wszystkie nasze najdrobniejsze cząstki, na poziomie nanokomórkowym, są zerowane. Czyszczone, polerowane, zerowane... powoli odradza się oświecona jednostka, silna i odporna na jakiekolwiek wpływy starego systemu...  Powoli wynaturza się czysta świadomość,  istnienie wyłącznie w tu i teraz, bez przeszłości i przyszłości.
Odbieramy to autentycznie jako czyszczenie, które często odczuwane jest jak „zimny prysznic”, biczujący nasze zardzewiałe zmysły. Jasne, że może to trwać... Czasem nawet wiele lat.
Jednak, najfajniejsze jest to, że w wytrwałym uczestniczeniu w tym procesie budzimy sie jeszcze raz.... choć tym razem jest to poród bolesny. Tym razem jednak wiemy tak naprawdę, kim jestesmy i jaką funkcję spełniamy na Ziemi. Odzyskujemy poczucie ważnosci naszego fizycznego ciała, uświadamiając sobie, co nas tak naprawdę cechuje jako przebudzonych... Aż się nie chce wierzyć, że to takie proste. Ta nowa prawda jest prozaiczna aż do bólu...
Opierając sie na świętej geometrii, strukturze naszej fizyczności i mikrokosmosu, w  interakcji z naturą, światem zwierząt i mineraliów, odbieramy jednoznaczny przekaz, dotyczacy samozachowawczosci Istnienia jako całość.  Istnienia w Jedności. W tym stadium kompletnie zanika potrzeba jakiekolwiek krytyki, zainteresowanie polityką, informacjami mediów. Dominuje prostota, wdzięczność, życie w prawdzie. Od nowa budzi się wszechogarniająca Miłość, rozprzestrzeniająca się we wszystkich wyzerowanych komórkach, cząstkach naszego jestestwa...
Jeśli ten proces zostanie zakończony, to bardzo dobitnie odczuwa się rolę własnego, indywidualnego istnienia. Rozumie rolę jednostki w procesie całokształtu kosmicznych przemian. Jednostki silnej i zarazem świadomej swojej Mocy. Jednostki, która dopiero tak przetransformowana (odrodzona) używa własnej energii do kreowania kosmicznej, planetarnej rzeczywistości naszej Gaji.
Takie nowe Jednostki działają już w systemie okołoplanetarnym. Łamią kody, dziurawią matrycę, wnoszą kosmiczne światło. I robią to indywidualnie, bazujac intuicyjnie na myślokształtach....  
Na tym etapie rozpoczyna się kolejny proces, kolejna przemiana, którą my ludzie, mieszkańcy tej planety, wlaśnie rozpoczynamy....

niedziela, 13 lipca 2014

Dobro Wspólne - Projekt Połączenia Alternatywy

Nowa, bardzo dobrze przemyslana inicjatywa aktywnej alternatywy. Zapraszam na stronę Fundacji Jesteśmy Zmianą. To ona jest inicjatorem poniższego projektu. Gratuluję i oczywiście się włączam. 





CEL
Inicjatywa ukonstytuowania się społeczności osób oraz przedsięwzięć, które stawiają sobie za cel życie w zgodzie ze sobą, ze otaczającym nas środowiskiem, w zgodzie z wartościami odwołującymi się do Miłości, Współodczuwania i Poszanowania Matki Ziemi oraz wszystkich żyjących na niej istot.

DO CIEBIE
Adresatem projektu są z jednej strony uczestnicy alternatywnej społeczności w kraju (i za granicą), którzy chcą pokazać swoje osiągnięcia i podzielić się swoją wiedzą i umiejętnościami, zaś z drugiej strony adresatem są wszyscy zainteresowani dostępem do produktów, usług, wiedzy i świadomości w wersji alternatywnej od tego, co proponuje rynek masowy.

SPOSÓB
Opisana powyżej społeczność istnieje... wokół nas. Inicjatywa jest propozycją ukonstytuowania się w oparciu o wspólna platformę internetową. Platforma ta może przyjąć formę wielkiego internetowego POLIS zrzeszającego tych, którzy mają swoje pozytywne dokonania w zakresie budowania tego, co intuicyjnie nazywamy Nowym Światem.

W zasadzie jedynym warunkiem formalnym (nie merytorycznym) dołączenia do społeczności jest zgoda na udostępnienie siebie i swojej wiedzy wszystkim zainteresowanym. I utożsamienie z systemem wartości, który w skrócie się odwołuje do czynienia dobra i nie czynienia krzywdy. Nikomu i Niczemu.

Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej, zajrzyj na stronę Fundacji Jesteśmy Zmianą, gdzie stopniowo będą zamieszczane merytoryczne teksty o projekcie. I zapraszamy do dyskusji - na obydwu stronach.

niedziela, 1 czerwca 2014

List do "Dzieci sieci"

Między Waszym pokoleniem – pokoleniem „dzieci sieci” a pokoleniami Waszych ojców i dziadków powstała przepaść cywilizacyjna tak wielka, iż na tej drodze rozwoju pozostaliście sami.
Nasza wiedza i nasze doświadczenia mogą być przez Was wykorzystane jedynie marginalnie.
Wasz świat, który dzięki wysiłkom poprzednich pokoleń, jest światem obfitości wszelkich dóbr i światem, w którym automaty i komputery wyręczają ludzi z pracy fizycznej, powinien przypominać raj.
Tymczasem zostawiamy Wam świat, w którym panuje powszechna niesprawiedliwość, wielkie rozwarstwienie materialne ludzi i narodów, apoteoza spekulacji, cwaniactwa, bezwzględności, egoizmu i chciwości.
Jesteście pokoleniem Wielkiej Zmiany. Materia, która wszak jest bezwładna i oporna już się poddała. OBFITOSC i BRAK PRZYMUSU PRACY stały się faktem, ale umowy społeczne, prawo, od których zależy podział i sposób wykorzystania tych dobrodziejstw pochodzą z naszej epoki – epoki Waszych ojców i dziadków – EPOKI NIEDOBORU.
Przed Wami wielkie wyzwanie. Zmiana umów społecznych, zmiana praw. Słowo ma wielką moc sprawczą. Zmiany w prawie wchodzą w życie bardzo szybko, prawie natychmiast.
Będziecie architektami i budowniczymi NOWEGO budowanego od podstaw, od fundamentów.
To MISJA jakiej nie miało żadne pokolenie w pisanej historii świata.
Życzymy Wam powodzenia.
W imieniu odchodzących pokoleń,

Iza (Izabela Litwin) 

wtorek, 6 maja 2014

Chcę innaczej!


Dlaczego?

Bo nie chcę patrzeć na zatroskanych, chorych, biednych ludzi. Chcę ich dobra. Chcę, żeby ludzie żyli godnie i byli szczęśliwi.

Bo nie chcę widzieć setek ton wyrzucanej na śmietnik żywności. Chcę, żeby produkowano jej mniej, żeby nie było marnotrawstwa.

Bo nie chcę więcej widzieć wypasionych milionerów, którzy uważają się za coś lepszego. Chcę, żeby dochody były bardziej wyrównane i miarodajne do włożonej pracy. 

Bo nie chcę być oszukiwana, okradana i okłamywana przez polityków i system. Chcę żyć w prawdzie i transparencji.

Bo nie chcę więcej słyszeć o wirtualnych pieniądzach, i ich wirtualnym pomnażaniu i lichwiarskich kredytach! Mam dość tego żenującego oszustwa. Banki muszą służyć ludziom, nie pieniądzom. Pieniądz jest tylko środkiem do celu, nie celem samym w sobie.

Mam dość rozwoju korporacji, finansjery, koncernów farmaceutycznych, modyfikowanej, sztucznie produkowanej chemicznej żywności. Kim my jesteśmy? Królikami doświadczalnymi? Czy można nas po świńsku okradać z ziem, zdrowia, dokonywać czwartego rozbioru Polski na naszych oczach? A my co? Mamy stać i się temu przyglądać? 

Mówię NIE dla systemu, który uczynił z nas niewolników, który odebrał nam naszą godność. 

Wybieram Gospodarkę Dobra Wspólnego (GDW), bo to jest droga do odzyskania godności człowieka, do życia w wartościach, szczęściu i uczciwości. Życia w nieco skromniejszych warunkach, ale za to w sprawiedliwości i szczęściu. Życia w którym wystarczy czasu dla rodziny, dzieci i własnych pasji.

Wraz z GDW, będę chronić naturę i jej zasoby, rozwinę lokalny przemysł, pomogę rolnikom ponownie uwierzyć w sens ich pracy. Pomogę im udostępniać płody dla ludzi chcących żyć zdrowo. 
Przeczytaj nasz program, który zamieszczony jest na stronie http://www.rytmziemi.pl/program-gdw
Program ten wdrożony jest w wielu krajach europy i świata, gdzie znakomicie funkcjonuje, pokazując, że istnieje sposób na życie w wartościach.

Chcę coś zrobić dla nas wszystkich. A ty? Przyłącz się do nas. Oddaj swój głos na GDW. Bądź współtwórcą gospodarki dobra wspólnego. Dzisiaj i jutro. 

Mira Machnicki

niedziela, 4 maja 2014

Mały kraj, który może zmienić świat

 
Bhutan, buddyjskie państwo w Azji Połu-dniowej, we wschodnich Himalajach,  graniczące na północy, zachodzie i wschodzie z Chinami, a na południu z Indiami; bez dostępu do morza. Oficjalna nazwa Druk Jul oznacza Królestwo Smoka. Mieszkańcy Bhutanu nazywają siebie Druk Pa – ludzie grzmotu. 

W Bhutanie wskaźnikiem dobrobytu nie jest PKB, ale poziom szczęścia obywateli. Przez wiele lat ta idea była na świecie traktowana jako dziwactwo. Dziś budzi coraz większe zainteresowanie. 

Od 1971 r. władze Bhutanu odrzuciły założenie, że podstawowym miernikiem rozwoju kraju jest Produkt Krajowy Brutto. Zamiast niego zaproponowano zupełnie inne podejście do rozwoju, mierzące dobrobyt poprzez poziom szczęścia. Wskaźnik GNH (z ang. Gross National Happiness, w wolnym tłumaczeniu: ”szczęście narodowe brutto”) wyznacza właśnie poziom szczęścia, a także zdrowia (zarówno fizycznego, jak duchowego i społecznego) i czystości środowiska naturalnego. 

Przez wiele lat to założenie – że poczucie szczęścia powinno być ważniejsze niż wzrost gospodarczy – traktowany był na świecie jako dziwactwo. Dziś, w świecie upadających systemów finansowych, wielkich nierówności społecznych i niszczenia środowiska na wielka skalę, podejście zaproponowane przez ten mały buddyjski kraj budzi coraz większe zainteresowanie… 

– Łatwo jest kopać w ziemi, łowić ryby w morzu i bogacić się – mówi Thakur Singh Powdyel, minister edukacji Bhutanu, jeden z najaktywniejszych rzeczników idei GNH. – My jednak uważamy, że w dłuższej perspektywie czasowej nie będzie zamożny ani szczęśliwy żaden naród, który nie troszczy się o swoje środowisko ani o szczęście ludzi. Potwierdzają to wydarzenia, które mają miejsce na całym świecie…. 

Teraz w szkole dzieci poza matematyką czy fizyką uczą się także podstawowych technik rolniczych i metod ochrony środowiska naturalnego. Specjalny program gospodarki odpadami gwarantuje, że każdy skrawek materiału używanego w szkole podlega później recyclingowi. 

Wdrożenie zasad GNH w edukacji to także codzienne sesje medytacji i zastąpienie szkolnego dzwonka uspokajającą tradycyjną muzyką. – Edukacja nie oznacza tylko zdobywania dobrych stopni – mówi pani Dukpa. – Chodzi o przygotowanie dzieci do bycia dobrymi ludźmi. To pokolenie, które będzie żyło w naprawdę przerażającym świecie, bo przecież zmiany środowiskowe i społeczne postępują. Musimy te dzieci do tego przygotować… 



Mówimy o potrzebie wdrożenia w Polsce Gospodarki Dobra Wspólnego, opartej na wartościach i budowaniu wzajemnych relacji, także w biznesie. Wiemy, że najważniejsze jest przygotowanie do tego programu całego społeczeństwa, także dzieci i młodzieży – ich właściwa edukacja.