Przejdź do głównej zawartości

22.11.2012 - Dzień pełen miłości.



Opiszę dzisiejszy dzień, bo wyróżnił się przeogromną porcją miłości. Adresuję go dla wszystkich, którzy w spokoju i z pełną świadomością uczestniczą w aktualnym procesie przemian. Piękny to czas, jeśli na to zezwolimy, poczujemy falę bezintresownej Miłości, która do nas przypłynęła, która towarzyszy nam wszystkim, jeśli się na nią otworzymy. Fala bezinteresownej Miłości otacza naszą ukochaną Planetę, miejsce, które zostało nam ludziom przydzielone do wykonania życiowych zadań, czerpania doświadczeń, doskonalenia naszych wyższych duchowych korelacji. Czy jest to nasz dom? Oczywiście, że tak! To jest nasz dom w TU i TERAZ. Tu mieszkamy, tu budujemy z pokolenia na pokolnie naszą rodową historię. To nasza Planeta.  Jesteśmy dziećmi Matki – Ziemi, jesteśmy dziećmi TEGO Swiata. Jeśli na tej drodze napotkamy Miłość, która nas ukoi, zadomowi się w nas i pokaże, że żyjemy w cudownym świecie radości, piękna i harmonii, poprawi się także nasze poczucie spokoju i spełnienia. Nie zachłystywanie się tą miłością, lecz jej świadomy odbiór jako BOSKI DAR, dar Zródła jako namiastka naszej Boskości, jako element łączący ludzi w poczuciu przyjaźni, zrozumienia, szacunku i piękna. Każdy człowiek jest piękny. Czasem to piękno, zamieszkujące w jego sercu, trzeba przebudzić. Wiedząc to, udostępniamy naszą Miłość dalej, otwieramy serca, łączymy nasze energie, wchodzimy w wibracje bicia serca Gaji, harmonizujemy nasze otoczenie. Stwarzamy Raj. Dzieje się tak jednak tylko wtedy, kiedy zdecydujemy się żyć w potędze miłości, nadamy jej rangę najwyższego dobra, jakim my ludzie zostaliśmy obdarzeni. Scalając nasze serca, w imię miłości do otaczającego nas świata, natury, roślin, zwierząt, całokształtu.

Mój dzień 22.11.2012 był wyjątkowo piękny. Od wczesnego poranka wszystko działo się jak w zaczarowanym świecie. Będąc pozbawiona wody, której niedomiar odczuwałam już od kilku tygodni, specjalista od źródeł wody, który już kilkakrotnie próbował mi je uaktywnić, mimo wielu innych zleceń, poświęcił mi prawie cały dzień, stosując kilkakrotnie techniczne ingerencje. No i się udało! Pełen basen i zbiornik czyściutkiej wody wywołał  moją potężną radość i wdzięczność.
Dzisiejsza praca ogrodnika przebiegała w harmonii i radosnej atmosferze, w akompaniamencie pięknej lirycznej muzyki, którą wygwizdywał. Za nim wtórowały rozochocone ptaki, dodając całą paletę nowych, pięknych tonów i odgłosów. Niektóre ptaszki towarzyszyły pasącym się nieopodal konikom, polując na końskie muchy. Mój ukochany krzew (na zdjęciu) wysyłał dzisiaj swój cudowny eliksir olejków zapachowych. Robi to niezwykle rzadko, mimo całorocznie kwitnących kwiatów. Ma swoje określone dni, w których wysyła bajecznie pachnące olejki eteryczne. Tak było właśnie dzisiaj. Pełna symbioza roślin, zwierząt, ludzi. Nawet telefoniczne informacje były dzisiaj pełne pozytywnych wiadomości. Nie było chwili zakłócającej ten piękny stan. Grupa moich gości, która zdecydowała się spędzić ten dzień na fazendzie, również dostrzegła jego wyjątkowość. 

Dzień 22.11.2012 – otwarcie kolejngo portalu do Nowej Ery. Ten dzień dał mi po raz kolejny odpowiedź na pytanie, czego oczekuję. Dał mi przedsmak życia w Nowej Fali. Życia w symbiozie i miłości. Niczego więcej nie pragnę. A Wy, kochani?

Życzę wszystkim Czytelnikom otwarcia się na to piękno. Otwarcia się w ciszy i spokoju.

Zmiany, jakie nadeszły i dalej nadchodzą są piękne. To okres Mocy. Wykorzystajmy ją tak, ażeby każdy z nas poczuł się w swoim środowisku szczęśliwy i spełniony.

Moja suwerenna droga do przekazywania Miłości i otwierania serc przyniosła mi w prezencie ten wspaniały dzień.

Błogosławię tą Miłość i dziękuję Bogu, Ojcu-Matce, dziękuję Gaji i całemu wszechświatu za to, że jestem.
Kocham Was, kocham Cię, życie.

Komentarze

  1. Moja Mirunia kochana <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Życia w symbiozie i miłości - też tego pragnę.

    Dzięki Mirusiu za piękny, radosny przekaz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krysieńko za odwiedziny <3
      Każdy kolejny dzień jest przepełniony tą samą Falą. Ten stan trwa, nic go nie zakłóca. Cudne jest to doznanie w Tu i Teraz.
      Pozdrawiam Cię w Miłości :) <3

      Usuń
  3. Dziękuję kochana Anilalah za cudowną zieleń Twojego serduszka, za to, że Jesteś, w pełni rozkwitu Miłości <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Mały kraj, który może zmienić świat

  Bhutan, buddyjskie państwo w Azji Połu-dniowej, we wschodnich Himalajach,  graniczące na północy, zachodzie i wschodzie z Chinami, a na południu z Indiami; bez dostępu do morza. Oficjalna nazwa Druk Jul oznacza Królestwo Smoka. Mieszkańcy Bhutanu nazywają siebie Druk Pa – ludzie grzmotu.  W Bhutanie wskaźnikiem dobrobytu nie jest PKB, ale poziom szczęścia obywateli. Przez wiele lat ta idea była na świecie traktowana jako dziwactwo. Dziś budzi coraz większe zainteresowanie.  Od 1971 r. władze Bhutanu odrzuciły założenie, że podstawowym miernikiem rozwoju kraju jest Produkt Krajowy Brutto. Zamiast niego zaproponowano zupełnie inne podejście do rozwoju, mierzące dobrobyt poprzez poziom szczęścia. Wskaźnik GNH (z ang. Gross National Happiness, w wolnym tłumaczeniu: ”szczęście narodowe brutto”) wyznacza właśnie poziom szczęścia, a także zdrowia (zarówno fizycznego, jak duchowego i społecznego) i czystości środowiska naturalnego. ...

Powrót do siebie. Część 2

Przyszedł czas na kolejną analizę. Jeśli tak potężna, zdecydowanie dominująca część naszego społeczeństwa nie odczuwa zmian planetarnych, którym towarzyszą zmiany świadomości i niezwykle istotne przekształcenia naszgo organizmu, (przyp. zmiany DNA i struktury węglowej na krzemową), to chcę wiedzieć, dlaczego tak się dzieje. W tm celu odbyłam drugą podróż. Tym razem 20-to minutową podróż w głąb siebie, na spotkanie ze swoją Wyższą Jaźnią i uzyskanie tą drogą dalszych informacji i wyjaśnień. Zadałam jej pytanie dotyczące aktualnej sytuacji naszego społeczeństwa i jego dalszych losów. Moja kochana WJ udzieliła mi jak zwykle cudownej, bardzo kompetentnej, logicznej, opartej na dojrzałej wiedzy odpowiedzi. Złożonej, kompleksowej i niezmiernie budującej. WJ nigdy nie udziela informacji destrukcjnych. Nawet tzw. negatywne informacje przekazywane są z zachowaniem całkowitego obiektwizmu, choć pełne złożoności, smboliki i najczęściej wielopoziomowe. Tak. Nawet jej proste zdania zawierają uk...

Mój Bliźniaczy Płomień

12.09.2012 Dziennik Wzniesieniowy - Część 26  Każdy z nas go ma. Niektórzy z nas mieli szansę spotkania go za życia, choć niekoniecznie otrzymali szansę związania się z nim na cały okres ziemskich doświadczeń. Tak było ze mną. Ocieraliśmy się o siebie przez wiele lat okresu młodości. Dzisiaj wiem, że była to moja pierwsza, prawdziwa i jedyna miłość. Fale naszej bliskości zauraczały mnie. Czułam w jego obecności coś nadzwyczajnego, nieokreślonego. Ogromne przyciąganie, pełne ufności i miłości. Jako młoda osoba nie umiałam w tamtych czasach uświadomić sobie wielkości tego zjawiska. Nasze bycie razem, chwile rozkosznej intymności, cudowna przyjaźń duchowa, rozstania, powroty. Towarzyszły nam mocne wpływy dualizmu, mieszanka miłości i bólu rozstań, mieszanka miłości i lęku utraty, braku akceptacji, odrzucenia. Nasze fizyczne drogi rozeszły się. Ale duchowe nigdy. Oboje krążyliśmy myślami wokół nas. Niejednokrotnie wracałam myślami do niego nie wiedząc, że z jego strony odby...