Dziennik wzniesieniowy - część 38
Jakie mam odczucia związane ze zbliżającym się apogeum, punktem kulminacyjnym wzniesienia Ziemi? Dla milionów jest to niezwykle gorący okres, obdarzamy się nawzajem własnymi myślami, poglądami, channelingami. Wiele osób spekuluje, to jest grupa ciągle jeszcze nie nakarmiona sensacyjkami... Tak, znaleźliśmy się w dużej gromadzie podobnie myślących. Ale... aż trudno byłoby zestawić nas z resztą.... Jaką maleńką garstkę stanowilibyśmy w stosunku do reszty...
Jakie mam odczucia związane ze zbliżającym się apogeum, punktem kulminacyjnym wzniesienia Ziemi? Dla milionów jest to niezwykle gorący okres, obdarzamy się nawzajem własnymi myślami, poglądami, channelingami. Wiele osób spekuluje, to jest grupa ciągle jeszcze nie nakarmiona sensacyjkami... Tak, znaleźliśmy się w dużej gromadzie podobnie myślących. Ale... aż trudno byłoby zestawić nas z resztą.... Jaką maleńką garstkę stanowilibyśmy w stosunku do reszty...
Mam dobre przeczucia, wiem, że Nowa Era nastąpi i
w miarę upływu czasu wyprze aktualne systemy. Wiem jednak, że okres w który
wchodzimy, nie będzie żadnym „hokus pokus” lecz mocnym zaangażowaniem pracowników
światła, ludzi z otwartym sercem. Nasza praca będzie polegała na budowaniu
całości od nowa. My jako pionierzy, będziemy zobowiązani do takiej organizacji
życia, ażeby służyć najlepszym przykładem dla innych, pokazując drogę, budując
nowe modele życia. Ta część przewidywania mnie niezmiernie cieszy. Mam wrażenie
dostępu do fantastycznej wręcz możliwości kreatywnego wyżycia się dla wyższych
celów, dla dobra planety. Ech, to jest miłe uczucie, to wspaniałe hobby.
Będziemy budować społeczność, w której na świat przychodzą i będą przychodzić
kryształowe dzieci, z mocno rozwiniętymi zdolnościami parapsychologicznymi.
Nasze zdolności psi będą również
wzrastać i udoskanalać się. Umiecie sobie wyobrazić życie bez dualizmu? Na
szczęście także i w tym względzie nasza planeta pomoże nam go
przezwyciężać. W wyższym wymiarze
gęstości nie będzie miejsca na tworzenie dalszej równowagi typu dobro – zło.
Dobro będzie coraz bardziej opanowywać zaułki życia społeczności. Powoli,
systematycznie, przez wiele lat, budować będziemy Dobrą Erę.
Mam przeczucie, że
osiągniemy to bez żadnej pomocy z zewnątrz. Bo mamy silny potencjał, między
innymi w Aghartii. Jeśli ta szansa udostępniona zostanie wszystkim, których
wibracje osiągną i przekroczą 21 Hz, to bogactwa Szambali zdecydowanie
przyśpieszą rozwój technologiczny i wniosą potrzebne instrumenty do umożliwienia
dostępu dla wszystkich. Z czasem patenty i dotychczas ukrywane przyjazne
środowisku technologie staną się standardem. Wszyscy, którzy czują tak jak ja,
to wiedzą. Wiemy, że nie będzie cudów, nie będzie końca świata, nie będzie
ingerencji z zaprzyjaźnionych galaktyk. Ta pomoc została nam udzielona dużo
dużo wcześniej. Teraz musimy tylko umieć z niej właściwie skorzystać.
Zdjęcie: www.nautilus.org
Zdjęcie: www.nautilus.org
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz