Przejdź do głównej zawartości

Pole sferyczne


27. sierpnia 2012
Dziennik Wzniesieniowy - Część 17 


Nadszedł mój czas pracy z Mer-Ka-Ba. Dotychczas tego nigdy nie robiłam. Mój rozwój świadomości następował wraz z przyjściem fali Chrystusowej Świadomości, na którą się otwarło moje serce. Sądziłam również, że skoro Mer-Ka-Ba jest między innymi także pojazdem służącym do opuszczenia trzeciej gęstości, to już nie muszę  jej u siebie konstruować. W wyższych gęstościach będziemy bazować na polach oktaedru, nie tetraedrycznych. Tak myślałam. Ale przed kilkoma dniami otrzymałam jednak polecenie zaglębienia się w tajniki kontrolowanego ustabilizowania własnych świetlistych pól: elektromagnetycznego, pranicznego i sferycznego, uruchamiając właśnie swoją Mer-Ka-Ba. Ponieważ z tym zagadnieniem nie miałam wcześniej do czynienia, moja praca rozpoczęła się od nauki podstaw. Pracuję nad właściwym przepływem prany, konstruuję mentalnie swoje zespoły tetraedryczne i łączę to wszystko w całość medytacjami Mer-Ka-Ba.  Cała ta nauka ma zapewnić możliwość świadomych podróży kosmicznych, przenoszenia się w inne miejsca, także na Ziemi, z prędkością światła, czyli naukę transmisji. Być może sądzicie, że po wzniesieniu naszej planety te wszystkie zdolności natychmiast się u nas pojawią, bez potrzeby wykonywania jakichkolwiek treningów i nauk. Być może tak będzie. Ja idę jednak za głosem moje Wyższej Jaźni, która podaje mi, jak uczniakowi, kolejne zadania do wykonania. A ja się na to niezmiernie cieszę, bo zawsze lubilam się uczyć (uśmiech).   

Piszę o tym, moi kochani, ażeby przekazać wam przesłanie mojej Wyższej Jaźni.

Kochani, w pewnym określonym momencie nastąpi całkowity „krach” związany z procesem wznoszenia Ziemi. Przez jakiś czas panować będą niespotykane dotąd anomalia, przed którymi możecie się ochronić, stabilizując własną Mer-Ka-Ba. Możecie również stworzyć tym sposobem obszar ochronny dla własnego miejsca, w którym przebywacie lub będziecie w tym czasie się znajdować, zapewniając ochronę także swoim najbliższym. Każdy z was, jako istoty świetliste, ma swój zakodowany pojazd sferyczny, dający także możliwość waszych indywidualnych podróży międzyplanetarnych. Dokonywania skoków czasoprzestrzeni i jednoczesnego przebywania w różnych rzeczywistościach. Mer-Ka-Ba jest i będzie waszym kosmicznym pojazdem. W odpowiednim czasie nastąpi jego dalsza modyfikacja.
Należy jednak poznać zasadę jego uruchomienia. Do tego potrzebna jest wiedza na temat wyrównywania waszych pól energetcznych, właściwe wykorzystanie energii pranicznej, konstrukcja oraz uruchamianie pojazdu sferycznego. A wszystko to może się jedynie dokonać w atmosferze bezwarunkowej Miłości otwartego serca, w fali Chrystusowej Świadomości i otwarcia się na kontakt z waszą Wyższą Jaźnią, która was do tego odpowiednio przygotuje.  Jest to cały zespół komponentów, będących zarazem waszą nową świadomością jak i prawiedzą o kwintesencji istnienia, przekazaną od Źródła. Mer-Ka-Ba jest nie tylko środkiem transportu. Jest żywą energią o wielkiej Mocy. Jest częścią was samych.  Jest niezwykle wyrafinowaną konfiguracją połączonych ze sobą, wirujących i tym samym przenikających się form geometrycznych, które w połączeniu z waszą Wyższą Jaźnią wprowadzą was w wyższe pola waszej świadomości a co za tym idzie, otworzą przed wami drzemiące dotychczas wspaniałe możliwości alchemiczne. Miłość, która jest w was,  stanowi połowę wirującego wokół was światła, drugą połową jest wiedza.  Ich zjednoczenie jest universalną Świadomością Chrystusową wyższych wymiarów (słowa Melchizedeka). Ten proces jest aktualnie znakomicie wspomagany procesem wzniesienia Ziemi. To jest właściwy czas na rozpoznanie w każdym z was, zrozumienie i uruchomienie drzemiących od tysiącleci waszych swietlistych pól energetycznych Mer-Ka-Ba.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mały kraj, który może zmienić świat

  Bhutan, buddyjskie państwo w Azji Połu-dniowej, we wschodnich Himalajach,  graniczące na północy, zachodzie i wschodzie z Chinami, a na południu z Indiami; bez dostępu do morza. Oficjalna nazwa Druk Jul oznacza Królestwo Smoka. Mieszkańcy Bhutanu nazywają siebie Druk Pa – ludzie grzmotu.  W Bhutanie wskaźnikiem dobrobytu nie jest PKB, ale poziom szczęścia obywateli. Przez wiele lat ta idea była na świecie traktowana jako dziwactwo. Dziś budzi coraz większe zainteresowanie.  Od 1971 r. władze Bhutanu odrzuciły założenie, że podstawowym miernikiem rozwoju kraju jest Produkt Krajowy Brutto. Zamiast niego zaproponowano zupełnie inne podejście do rozwoju, mierzące dobrobyt poprzez poziom szczęścia. Wskaźnik GNH (z ang. Gross National Happiness, w wolnym tłumaczeniu: ”szczęście narodowe brutto”) wyznacza właśnie poziom szczęścia, a także zdrowia (zarówno fizycznego, jak duchowego i społecznego) i czystości środowiska naturalnego. ...

Powrót do siebie. Część 2

Przyszedł czas na kolejną analizę. Jeśli tak potężna, zdecydowanie dominująca część naszego społeczeństwa nie odczuwa zmian planetarnych, którym towarzyszą zmiany świadomości i niezwykle istotne przekształcenia naszgo organizmu, (przyp. zmiany DNA i struktury węglowej na krzemową), to chcę wiedzieć, dlaczego tak się dzieje. W tm celu odbyłam drugą podróż. Tym razem 20-to minutową podróż w głąb siebie, na spotkanie ze swoją Wyższą Jaźnią i uzyskanie tą drogą dalszych informacji i wyjaśnień. Zadałam jej pytanie dotyczące aktualnej sytuacji naszego społeczeństwa i jego dalszych losów. Moja kochana WJ udzieliła mi jak zwykle cudownej, bardzo kompetentnej, logicznej, opartej na dojrzałej wiedzy odpowiedzi. Złożonej, kompleksowej i niezmiernie budującej. WJ nigdy nie udziela informacji destrukcjnych. Nawet tzw. negatywne informacje przekazywane są z zachowaniem całkowitego obiektwizmu, choć pełne złożoności, smboliki i najczęściej wielopoziomowe. Tak. Nawet jej proste zdania zawierają uk...

Mój Bliźniaczy Płomień

12.09.2012 Dziennik Wzniesieniowy - Część 26  Każdy z nas go ma. Niektórzy z nas mieli szansę spotkania go za życia, choć niekoniecznie otrzymali szansę związania się z nim na cały okres ziemskich doświadczeń. Tak było ze mną. Ocieraliśmy się o siebie przez wiele lat okresu młodości. Dzisiaj wiem, że była to moja pierwsza, prawdziwa i jedyna miłość. Fale naszej bliskości zauraczały mnie. Czułam w jego obecności coś nadzwyczajnego, nieokreślonego. Ogromne przyciąganie, pełne ufności i miłości. Jako młoda osoba nie umiałam w tamtych czasach uświadomić sobie wielkości tego zjawiska. Nasze bycie razem, chwile rozkosznej intymności, cudowna przyjaźń duchowa, rozstania, powroty. Towarzyszły nam mocne wpływy dualizmu, mieszanka miłości i bólu rozstań, mieszanka miłości i lęku utraty, braku akceptacji, odrzucenia. Nasze fizyczne drogi rozeszły się. Ale duchowe nigdy. Oboje krążyliśmy myślami wokół nas. Niejednokrotnie wracałam myślami do niego nie wiedząc, że z jego strony odby...